Jeśli możecie, to kliknijcie "Tweet" u góry :)
Imagin z Harrym SMUTNY (długi dość,
wiem, ale chyba się wam spodoba)
Siedziałaś na ławce i rozkoszowałaś
się każdym promieniem słońca, które delikatnie przeszywało
twoje ciało. Dawno się tak nie czułaś, w końcu nadeszła wiosna.
Zgarnęłaś włosy z czoła, przyjęłaś wygodniejszą pozycję,
zamknęłaś oczy i zwróciłaś z uśmiechem swoją głowę w stronę
nieba. Wtedy poczułaś, że robi ci się zimno po prawej stronie
ciała. Leniwie uniosłaś powieki i zobaczyłaś nad sobą
uśmiechniętego chłopaka.
-Mogę się dosiąść?-zapytał
grzecznie.
-Nie ma sprawy- odpowiedziałaś i
wróciłaś do leniuchowania.
Z sekundy na sekundy było ci coraz
cieplej, twój ciemny sweterek pochłaniał słońce, które zaczęło
dawać się niemiłosiernie we znaki. Nie chcąc się spocić,
zdjęłaś sweterek i położyłaś go na kolanach.
-Ładna dziś pogoda- zaczął chłopak.
-Zgadza się. W końcu mamy słońce.
Brakowało mi go.
Chłopak już nic nie powiedział,
zareagował tylko uśmiechem. Co jakiś czas spoglądał się na
ciebie, a ty na niego, bez żądnego większego celu, tak po prostu.
Po piętnastu minutach wstałaś z
ławki, poprawiłaś włosy, zarzuciłaś torebkę na ramię i udałaś
się do kawiarni, żegnając chłopaka krótkim „miłego dnia”. W
kawiarni miałaś spotkać się ze swoją przyjaciółką, która po
30 minutach spóźnienia, wpadła wręcz na 5 minut i oznajmiła, że
dziś nie ma czasu. Zostawiła cię samą. Trochę dotknięta tym co
się stało, wyjęłaś z torby laptopa i weszłaś na twittera.
Przeglądałaś wpisy, oglądałaś zdjęcia, słuchałaś muzyki. W
pewnym momencie drzwi do kawiarni otworzył się, a w całym
pomieszczeniu rozległ się dźwięk dzwoneczka, który dzwonił przy
otwieraniu drzwi. Z niewiadomego powodu odwróciłaś się i
zobaczyłaś tego samego chłopaka, z którym siedziałaś na ławce.
Uśmiechnęłaś się do niego, a potem napadła cię myśl, czy on
przypadkiem cię nie śledzi. Szybko z głowy wyrzuciłaś tą myśl,
bo zauważyłaś jak chłopak szybkim krokiem zbliżał się do małej
dziewczynki siedzącej na ławie w rogu kawiarni. Przytulił ją
mocno, a ty zrobiłaś pod nosem cichutkie „aaaaw”. Potem chłopak
przywitał się z kobieta, która siedziała tam razem z dziewczynką.
Na początku odniosłaś wrażenie, że ta kobieta i chłopak są
parą i w sumie trochę cię to zmartwiło, bo był przystojny, ale
potem postanowiłaś ich podsłuchać. Z tonu ich rozmowy
wywnioskowałaś, że nie są razem. Chłopak dość chłodno zwracał
się do niej, „Lucy” powtarzał co kilka minut. Natomiast co do
dziewczynki: w stosunku do niej był bardzo ciepły i opiekuńczy.
Zwracał się do niej „Darcy” lub „Doos”. Ona siedziała mu
na kolana i wtulała się w jego klatkę piersiową i całą swoją
malutką rączką obejmowała kciuk chłopaka. Miał naprawdę duże
dłonie, więc jej osiągnięcie było sporym wyczynem.
Po kilku minutach dziewczyna wyszła,
a ty stwierdziłaś, że musisz już wracać do domu, więc poszłaś
w jej ślady. Zebrałaś wszystkie swoje rzeczy i wyszłaś z
kawiarni. Szłaś wzdłuż ulicy, kiedy przypomniało ci się, że
musisz kupić kilka rzeczy do domu i przy okazji chciałaś kupić
sobie bluzkę, którą planowałaś kupić od dawna. Weszłaś do
pierwszego lepszego supermarketu i chodziłaś między półkami,
szukając tego, czego potrzebujesz. Nie potrafiłaś znaleźć swoich
ulubionych cukierków, a planowałaś wieczór filmowy, więc jak dla
ciebie były one koniecznością. Podeszłaś do informacji, a
ekspedientka wyjaśniła ci, że w ich sklepie ich nie sprzedają.
Trochę zdenerwowana ponownie zanurzyłaś się między sklepowe
półki i teraz szukałaś przypraw. Usłyszałaś znajomy głos. To
ponownie ten chłopak, był z Darcy. „To jakieś przeznaczenie
chyba!” pomyślałaś i śmiało podeszłaś do nich.
-Cześć! Nie wiem czy to jakieś
przeznaczenie, ale widzę cię dzisiaj trzeci raz!
-Hi! Przyznam się, że trochę mnie
przeraził twój widok. Nie szpiegujesz nas?- zapytał rozbawiony.
-Skądże!- przykucnęłaś i zwróciłaś
się do małej- Co powiesz na jakieś lody?
Dziewczynka z uśmiechem zwróciła się
do chłopaka:
-Tatusiu, mogę?
-Jasne Doos- uśmiechnął się.
-Przepraszam za pytanie, ale to twoja
córka?- zapytałaś zdziwiona.
-Haha tak, moja kochana Doos- przytulił
ją.
Po tej rozmowie dokończyłaś zakupy i
spotkaliście się we trójkę przed sklepem. Mała bawiła się na
placu zabaw, a wy śmialiście się do rozpuku na ławce. Zapytałaś
chłopaka o małą i jej matkę. Logiczne, że musiałaby jakąś
posiadać.
-Jej mama zmarła podczas porodu.
-Przykro mi...- zmieszałaś się,
Wtedy stało się coś, czego się nie
spodziewałaś, dziewczynka podbiegła do was i dłoń chłopaka
przesunęła na twoją dłoń. To było bardzo słodkie, ale nic o
nim nie wiedziałaś. Jednak postanowiłaś spróbować.
Od tego zdarzenia minął już ponad
rok. Ty i chłopak zaczęliście się spotykać. Dowiedziałaś się,
że ma na imię Harry i pracuje w piekarni. Codziennie na kolację
przynosił z pracy świeże bułki. No właśnie, zamieszkaliście
razem. Darcy zaczęła traktować cię jak swoją mamę i swoim
koleżankom zawsze opowiadała, jaka nie jesteś piękna i
najcudowniejsza na świecie. Stała się trochę zazdrosna, kiedy
oświadczyłaś jej któregoś razu, że jesteś w ciąży, ale
przywykła do tego. Harry traktował się jak księżniczkę, a
szczególnie, kiedy byłaś ciężarna. Kupował ci twoje ulubione
cukierki i w trójką, właściwie czwórkę, bo jak mówiła Darcy
„Mój braciszek, czy siostrzyczka patrzy z nami!”, robiliście
sobie wieczory filmowe. Stały się one waszą tradycją. Byliście
szczęśliwi.
TU WŁĄCZ TA PIOSENKĘ, JEŚLI SIĘ SKOŃCZY OTWÓRZ JĄ JESZCZE RAZ :) >>KLIK<<
TU WŁĄCZ TA PIOSENKĘ, JEŚLI SIĘ SKOŃCZY OTWÓRZ JĄ JESZCZE RAZ :) >>KLIK<<
Któregoś słonecznego dnia
postanowiliście iść na spacer. Już ledwie chodziłaś, ale
uwielbiałaś spoglądać jak twoja mała kruszynka coraz wyżej
wspina się na drabinkach. Darcy była dla ciebie jak twoja
pierworodna córka.
Szliście wtedy wzdłuż ulicy. W
pewnym momencie usłyszeliście huk i krzyki. Wszytko zaczęło dziać
się w zwolnionym tempie. Odwróciłaś się, a za tobą spostrzegłaś
uciekających ludzi. Zdałaś sobie sprawę z tego, że wybuchła
bomba. Nie minęło kilka sekund i pojawił się kolejny huk, bliżej
was. Darcy zaczęła płakać. Wokół was było wiele rannych ludzi.
Widziałaś mężczyznę, który zemdlał, bo został bez ręki. Tak,
wybuch mu to zrobił. Było pełno krwi, ludzie płakali, bali się.
Nikt nie wyobrażał sobie tak tego dnia. Była śliczna pogoda, kto
by pomyślał, że spotka was takie nieszczęście?
-Zabierz małą i uciekajcie!- rozkazał
ci Harry.
Na początku nie wiedziałaś co robić.
Z jego słów wynikało, że on zostaje, bałaś się o niego.
-Harry, ale ty..
-Ja pomogę rannym, uciekajcie, jestem
dobry w bieganiu, zapomniałaś? Poza tym bomba nie wybuchnie w tym
samym miejscu!
-Kocham cie...- dodałaś i
przybliżyłaś się do chłopaka. Jego wiśniowe usta, były teraz
blade. Widziałaś, że się bał. Jego wielkie zielone oczy były
zaszklone i pełne obaw.
-Też cię kocham- odpowiedział i
położył swoje dłonie na twoich policzkach. Oparł swoje czoło o
twoje, oblizał usta, zamknął oczy i delikatnie cię pocałował. Z
twoich oczy zaczęły lecieć łzy, ale nie chciałaś, żeby ta
chwila się skończyła. Wplotłaś dłonie w jego włosy i
przedłożyłaś pocałunek.
-Kocham was obie!- rzekł Harry i
przykucnął- Darcy... Doos moja kochana, pamiętaj, że tatuś się
kocha- przytulił małą. Starł kciukiem twoje łzy i podniósł
mała na ręce. Przytulił was obie naraz i pocałował dziewczynkę
w czoło... i odszedł.
Pobiegłaś z małą na rękach w
stronę, w którą kierowali was strażacy. Bardzo szybko pojawili
się na miejscu. Uciekając widziałaś coraz więcej rannych ludzi.
Małe dzieci płakały, ludzie zawijali martwe ciała w czarne worki.
Zakryłaś małej oczy, była wystarczająco przerażona.
Kiedy dotarłyście do schronu,
zaczęłaś szukać Harrego. Nigdzie go nie było. Zapytałaś się
wolontariuszki czy to jedyne miejsce schronu. Dowiedziałaś się, ze
jest jeszcze jedno takie miejsce, więc nie ma się czym martwić.
Odetchnęłaś z ulgą i zorganizowałaś coś do jedzenia dla siebie
i małej. Dziewczynka pytała się o tatusia, a ty ciągle jej
powtarzałaś, że pomaga innym ludziom. Po około 30 minutach
zostały wywieszone dwie listy: lista zmarłych i lista osób, które
poszukują swojej rodziny. Podeszłaś najpierw do tej drugiej.
Położyłaś palec na kartce i czytając nazwiska, zjeżdżałaś
nim coraz niżej. „Styles, Styles, Styles...” powtarzałaś pod
nosem. Lista się kończyła, a jego nazwiska tam nie było.
-Spokojnie [T.I.], może jest gdzieś
tutaj. Co chwilę przybywa tutaj coraz więcej osób!- mówiłaś do
siebie.
Jednak coś nie dawało ci spokoju.
Spojrzałaś na drugą listę, na listę osób zmarłych i
rozpoznanych. Przejrzałaś ją. Widziałaś tam sporo znanych ci
nazwisk. Podbiegła do ciebie Darcy.
-Mamusiu, gdzie jest tatuś?- zapytała,
trzymając swojego ulubionego misia. Spojrzałaś na nią,
uśmiechnęłaś się i położyłaś prawą dłoń na swoim brzuchu.
-Tatuś? Kochanie, tatuś... tatuś
jest z aniołkami, wiesz? Patrzy na nas z góry i właśnie do ciebie
macha. Opiekuje się twoją mamusią, wiesz Doos?- wyłkałaś przez
łzy i przytuliłaś małą.
***
-...on teraz na nas teraz patrzy i
macha do ciebie,wiesz? Opiekuje się moją mamusia, wiesz? Bardzo nas
kocha i nigdy o nas nie zapomni. Był bohaterem, wiesz? Pomagał
ludziom do samego końca, możesz być z niego dumny- mówiła-
16-letnia już Darcy- do swojego 10-letniego braciszka. Doos lubiła
opowiadać bratu tą historię. Lubiła też mówić o niej innym.
Była dumna z Harrego i z dumą zawsze podawało swoje nazwisko.
Wasze życie było inne od dnia, w którym on zginął, ale
maleństwo, które urodziło się po jego śmierci, zawsze wam o nim
przypominało. Chłopiec był bardzo do niego podobny. Miał loki,
wielkie zielone oczy i wiśniowe usta. Zawsze widziałaś Harrego,
kiedy tylko rozmawiałaś z synem. Miał dopiero 10lat, ale już
wtedy wiedziałaś, że będzie łamaczem serc, zupełnie jak jego
ojciec- Harry Styles.
• • •
Co sądzicie? :) Liczę na komentarze i przepraszam za tak długą przerwę :/ Kocham, Cherry <3
Popłakałam się :c
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz !
O cholera :o Boski *__*
OdpowiedzUsuńpopłakałam się :<< ale mega ♥
OdpowiedzUsuńjpdl Chers... ryczę jak głupia :(( zajebisty ;**
OdpowiedzUsuńViki
Cherry... serio?! jeszcze z tą muzyką jako podkład?! ryczę jak głupia i nie umiem się opanować... bo to jest... to jest.. takie straszne i piękne zarazem... <3 dobra, dobra.. już nad sobą panuje.. chwila... nie jednak nie <3
OdpowiedzUsuń@_Carroo_
Twój blog został nominowany do Liebster Awards :) Więcej informacji znajdziesz na: http://paulina-onedirection.blogspot.com/2013/07/liebster-blog-awards.html
OdpowiedzUsuń