POSZPERAŁAM TROCHĘ, BO OKAZAŁO SIĘ,ŻE WIELE Z WAS ZMIENIŁO NICKI NA TT: JEŚLI NIE CHCESZ BYĆ INFORMOWANYM DALEJ O ROZDZIAŁACH-NAPISZ :) A NA PRZYSZŁOŚĆ PROSZĘ ZGŁASZAJCIE MI ZMIANĘ NICKÓW, BO TERAZ KILKA OSÓB PRZEGAPIŁO KILKA ROZDZIAŁÓW.
Tragicznie zrobiło się, kiedy zaczęli grozić porwanemu i wypytywali go
ciągle o to, gdzie schował towar.
Interesujące, prawda?
Jednego wieczoru pieprze się z najwspanialszym chłopakiem na świecie,
a drugiego dnia ta sama osoba porywa mężczyznę i grozi mu strzałem,
chyba że ten ktoś wyjawi mu miejsce znajdowania się towaru.
No właśnie... towaru? Ciekawe jakiego. Czyli, że Loczek na dodatek
jest dilerem?
Pięknie, wydarzenia rodem z kiepskiego amerykańskiego dramatu.
Dzięki mojemu szczęściu drzewo, za którym
stałam, było dość grube. Nikt mnie nie zauważył. Nie wiem czy to dobrze czy
nie. Z jednej strony dobrze, bo jeszcze bym oberwała od Łysego czy Mr.Dreda.
Ale z drugiej strony: chciałabym wiedzieć o co w tym wszystkich chodzi.
Byłam cholernie
ciekawa czemu Harry grozi
facetowi bronią, ale postanowiłam nic nie robić. Nawet jakbym chciała, to
byłoby ciężko. Cała ta trójka była strasznie agresywna, pokonaliby mnie z
placem w d… no wiecie gdzie. Nawet nie wiecie jak się wtedy czułam. Patrzałam
jak mój Hazz macha jakiemuś kolesiowi przed twarzą pistoletem. Byłam
jednocześnie w szoku i odczuwałam zażenowanie. Jak mogłam związać się z kimś
takim. Poza tym powiedzmy sobie szczerze: czy patrząc na zdjęcia Stylesa z
lokami na głowie, potraficie sobie wyobrazić tego samego chłopaka, robiącego
krzywdę komuś innemu? Nigdy bym go o to nie podejrzewała… no proszę was: te
dołeczki!
Po dłuższym
czasie uciekłam stamtąd. Było mi coraz zimniej, a ponadto mini gang Harrego
siedział i nic nie robił. Styles zbierał się do domu, a mogłabym mieć kłopoty,
gdyby wrócił do domu a mnie by tam nie było. Jak więc wcześnie wspomniałam,
uciekłam stamtąd. Wróciłam biegiem do domu i popędziłam do sypialni. Dorwałam
się do szuflady, w której Hazz trzymał swoje rzeczy. Zaczęłam ją przeszukiwać,
chciałam znaleźć jakieś wyjaśnienie tej całej sytuacji. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam
tam jedną rzecz- strzykawkę. Zwykłą, wysterylizowaną i zapakowaną strzykawkę.
Bardzo mnie to dobiło. Nie wiem czemu, spoglądałam na nią i miałam łzy w
oczach. Po kilku minutach wpatrywania się w nią osunęłam się na ziemię i
zaczęłam płakać. Kiedy już prawie się uspokoiłam, ponownie spojrzałam na
przedmiot i wybuchłam płaczem. Słone łzy spływały po moich policzkach.
-Przynajmniej będę mniej sikać- wyszeptałam sama do siebie, wycierając
łzy. Przypomniało mi się jak mój ojciec tak zawsze do mnie mówił, kiedy
płakałam.
Po jakiejś godzinie
Styles pojawił się w domu. Zachowałam się jak typowa żona, która czeka na męża
z wałkiem do ciasta. Oczywiście ja nie byłam jego żoną, nawet nie miałam wałka
w ręku, ale tak właśnie się czułam.
-Cherry? Czemu ty do cholery nie śpisz?- krzyknął na mój widok
chłopak.
-Słucham? Chyba to ja powinnam się ciebie zapytać: gdzie ty się kurwa szwendasz
o 4 nad ranem?!
-Nie twoja sprawa.
-Wiesz co? Nie musisz mi się spowiadać ze wszystkiego co robisz, ufam
ci, ale chyba nie będziesz winił mnie za to, że chcę wiedzieć gdzie podziewa
się mój chłopak!- powiedziałam na jednym tchu.
-Nie mów tak- odpowiedział, odwieszając swoją kurtkę na haczyk w
garderobie.
-Nie mówić jak?- pokiwałam głową.
-Że jestem twoim chłopakiem- poczułam się jakbym dostała w policzek.
-No to kim jesteś?
-Znajomym… dobrym przyjacielem- uderzyłam go.
-Jak możesz mieć czelność?!
-Co? Sama ostatnio mówiłaś żeby to lepiej zakończyć.
Nie odzywałam się
do niego. Na początku chciałam go wyrzucić z domu, ale stwierdziłam że muszę
wyjaśnić co z tą strzykawkę. Około 14 zadzwoniła moja mama, powiedziała, że
ciocia jedzie do swojej koleżanki, więc w jej domu możemy mieszkać do końca
wakacji. Powiedziała także, że pocztą wyśle nam pieniądze, ale mamy być
wcześniej w domu niż koniec sierpnia. Wiadomo: rzeczy do szkoły i te sprawy.
Chyba nie
wspominałam, ale tamtego dnia rano dziewczyny wyjechały rano na wycieczkę.
Powiedziały, że chcą pozwiedzać. Chciały żebym jechały z nimi, ale ja nie
chciałam. Zostałam pod pretekstem chęci zabawy z Harrym, if you know what I
mean. Oczywiście na nic takiego się nie zapowiadało. „Przyjacielu idziemy się pieprzyć?”
tak to właśnie wyglądało w mojej głowie. Czułam się jakbym dostała cios w
plecy. Wiedziałam, że nasze kontakty si ę pogorszyły, ale chyba nie tak żeby
trzeba było zrywać!
-Słuchaj Hazz… Styles: nie ważne jak bardzo mnie nienawidzisz, jak
bardzo masz mnie dość, powiedz mi tylko po co ci strzykawka w ubraniach?-
zapytałam, wyciągając zza pleców narzędzie.
-Co? Skąd to masz? Grzebałaś w moim rzeczach?!- oburzył się chłopak,
skończywszy wcześniej przewijać kanały w telewizorze.
-Tak jakby…- wstał i podszedł do mnie.
-Jak to „tak jakby”?
-Bo ja cię śledziłam- wyszeptałam i poczułam jak piecze mnie policzek.
On mnie uderzył. Harry właśnie mnie uderzył.
-Nie próbuj tego ani razu więcej tania dziwko!- wykrzyczał i odepchnął
mnie od siebie. Odeszłam zalana łzami, co jakiś czas się obracałam. To nie był
ten sam człowiek. Jego oczy wydawały się być takie puste, ale jednocześnie
pełne agresji i nienawiści.
-Gdzie mój Hazz?- wyszeptałam, płacząc jednocześnie i siadając w
kącie. W ręce trzymałam starą bluzą Stylesa, wtuliłam się w nią. Tęsknie za tym
zapachem, za nim.
• • •
No i jest. Krótki, nudny, okropny. Wybaczcie, ale miałam takie okropne problemy z napisaniem go, że nawet nie wiem jak to wyrazić. Pisałam go przez kilka dni, kompletna blokada. Ale za to napisałam sobie taki główny zarys bloga, jeśli wszystko będzie pisane według niego: blog może być naprawdę dobry :) Macie jakieś spekulacje co do Hazzy? Bardzo was proszę, jeśli przeczytaj-skomentuj. To takie zwykłe coś, a nawet nie wiecie jak bardzo poprawia mi humor i przywołuje wenę. Kocham, Cherry <3
nie poznaję kolegi...nie podoba mi się taki Harry ale rozdział jak najbardziej... napisałabym więcej ale o tej godzinie moge napisać tylko, że jest zajebiście i czekam na next :D
OdpowiedzUsuńmimo blokady, podołałaś zadaniu. świetny rozdział! coś się dzieje, podoba mi się. nie wiem jaki masz pomysł na ten blog ale coraz bardziej zaczynam się wkręcać. następnym razem poprosze o dłuższy rozdział bo aż chce się czytać więcej!
OdpowiedzUsuńdziękuje, że mnie poinformowałaś na twitterze mimo zmiany nicku. wybacz, cie nie powiadomiłam. @nainsver
Harry co się z tb dzieje..!? zajekurwabisty *_* Sorry za słownictwo ale inaczej nie mogła określić tego zajebistego rozdziału ;D po prostu cudo tylko szkoda że krótki.. czekam na NN ^^
OdpowiedzUsuńjaki nudny? Powaliło cię chers xx świetny rozdział i na serio ciekawy . Tylko jestem zaciekawiona o co chodzi z tym napadem złości i tanią dziwką :D
OdpowiedzUsuńViki
Nienawidzę Harrego. Za to co zrobił. Po raz pierwszy w ogóle spotykam się z TAKIM Harrym w jakimkolwiek opowiadaniu. Zmień go. On ma być miły, czuły i romantyczny a nie taki, taki, taki idiota. Rozdział świetny, i on wcale nie jest nudny. Wręcz przeciwnie. Ciekawy bardzo.
OdpowiedzUsuńLaura
Po prostu... Wow. Nie wierzę że z Harry'ego tak nagle zrobił się taki skurwysyn. I dziwię się że ona go jeszcze z domu nie wyrzuciła. Ogólnie podoba mi się twój nowy pomysł na to opowiadanie, nie powiem że nie. To jest... Coś nowego. Coś interesującego i wciągającego. Trochę smutne że Harry ją tak potraktował, ale tym samym bardziej ciekawi co będzie dalej. Więc czekam na kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńo kurwa jaka akcja ! ; O obstawiam,że Hazz ćpie i dlatego haha xd "Harry matka wie,ze ćpiesz?" nie no serio powaga! normalnie opowiadanie podnoszące ciśnienie ; o meeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeegaaaaaaaaaaaaaaaaa x♥
OdpowiedzUsuńJa pierdziele, jak z jakiegoś kryminału! Zajebiste! Co do Hazzy - Zero pomysłów o.o
OdpowiedzUsuńWOW! NIE WIEM CZY LUBIE TAKIEGO STYLESA ;C ALE ROZDZIAL FAJNY, CIEKAWY, DLA MNIE ZA KROTKI ALE JEST MOC :) CZEKAM NA NASTEPNY *-*
OdpowiedzUsuń@Agu009_
wspaniały ;*
OdpowiedzUsuńczekam nn <3
super szybko dodawaj nexta plisssssssss :)
OdpowiedzUsuńZajebistyyyy!!! Dawaj nexta . <3
OdpowiedzUsuńKuwa zajebistyy !! Dawaj nastepna czesc w koncu jeden blog gdzie jest jakis inny harry! Jezu po prostu supeeer! Czekam na kolejnyy!! Podobaja mi se takie blogi. Harry tez.mi sie taki.podoba!! :3
OdpowiedzUsuńSuper czekam na kolejną czesc!!! :
OdpowiedzUsuńkocham cie