piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 9


Już miałam zaczął zdzierać z niego koszulkę, kiedy do pokoju wparowała Suz.
-Ekhem… przepraszam, że przeszkadzam, ale mamy mały problem.
-Jaki?- zapytał Styles, odrywając się ode mnie.
-Chodź na dół i sam zobacz.
Tak też zrobiliśmy. Zeszliśmy we trójkę na dół i to co zobaczyłam, przyprawiło mnie o dreszcze.

Wiecie jak to jest, kiedy wokół całego waszego domu stoi pełno facetów z aparatami? Nie? A ja tak. Ich ciała były przyczepione do każdego milimetra kwadratowego mojego domu. Właściwie to domu mojej ciotki, ale chyba rozumiecie. Nie było na parterze z zewnątrz żadnego miejsca, przy którym ktoś by nie stał i nie próbował zrobić foty. Nawet światło nie wpadało do pomieszczenia. Czułam się cholernie niezręcznie, stojąc tam w samej bieliźnie. Jednak najbardziej zaskoczyła mnie reakcja Harrego. Liczyłam na to ,że się wkurzy i wezwie policje. Ale nie. Okrył mnie kocem, który leżał na kanapie obok i stanął naprzeciw mnie. Odgarnął dłonią kosmyk włosów z mojego policzka i mnie pocałował. Piękny, delikatny, NIEPRZYPADKOWY pocałunek, tak to mogę opisać. Dziwnie to zabrzmi, ale usta Hazzy są bardzo… smaczne. Jego usta to chyba rzecz, którą kocham w nim najbardziej(oczywiście poza charakterem).  Mogłabym całować je godzinami. Są takie miękkie i słodkie.
Wracając do pocałunku: był idealny, ale tą jakże wspaniałą chwilę zepsuli nasi goście. Pełno świateł zaczęło migać mi przed oczami, trochę jakbym straciłam wzrok. Styles stał tam jakby nic się nie stało, chyba się przyzwyczaił, ja nie. Zostawiliśmy tak całe towarzystwo i poszliśmy z powrotem do mojej sypialni. Od razu wskoczyłam pod prysznic w łazience przyłączonej do pokoju. Ciepła woda spływała po moim ciele… mogłabym tak stać godzinami. Zmoczyłam włosy, nałożyłam szampon i zaczęłam masować głowę tak, aby szampon zaczął się pienić. Wylałam na gąbkę brzoskwiniowy żel do ciała i pocierałam nią o moje ciało. Kiedy już wszystko było w pianie spłukałam się porządnie. Następnie nałożyłam odżywkę i po kilku minutach spłukałam. Skończywszy robić wszystkie te rzeczy, otworzyłam kabinę prysznicową i poczułam zimno na moich plecach. Nie wiem czemu, ale to zawsze one marzły mi najbardziej, po wyjściu spod prysznica. Otuliłam się ręcznikiem, zrobiłam turban na głowie i wyszłam z łazienki. Podeszłam do biurka w mojej tymczasowej sypialni i zaczęłam szukać w torbie świeżej bielizny. Harry zagwizdał tylko, a ja pomaszerowałam z powrotem do pomieszczenia obok. Ubrałam bieliznę i jakieś zwykłe ciuchy. Zawołałam chłopaka do siebie.
-A tobie trzeba jak dziecku przypominać, że powinno się myć zęby?- zapytałam wciskając mu szczoteczkę do zębów w dłoń.
-Wybacz mamo…- zaśmiał się.
Nałożyłam nam obojgu pastę na szczoteczki i zaczęliśmy myć żeby. Wyglądaliśmy jak para przedszkolaków, którym kazano po śniadaniu umyć się. Najbardziej rozśmieszające było to, że w tym samym czasie schyliliśmy się, aby wypluć pianę z ust i nasze głowy na tym ucierpiały. Moja wina, że Styles nie wie jak to jest być dżentelmenem?! Nie no żartuję… Dobrze, że chociaż mnie nie opluł.
Skończyliśmy toaletę i Harry podszedł do mnie. Ja mokrą dłonią przejechałam po jego ustach, były całe z pasty. Wyglądał naprawdę śmiesznie. Uśmiechnął się i przyciągnął mnie do siebie za biodra. Byłam od niego o głowę niższa, ale nam to nie przeszkadzało. Położyłam głowę na jego klatce piersiowej, a ręką ścisnęłam jego podkoszulek, jak małe dziecko palec swojego ojca. Wtedy czułam się tak cholernie bezpiecznie, jakby nic nie mogło mi wtedy zaszkodzić.
 Bez słowa staliśmy tam wtuleni w siebie przez kilka minut. Delikatnie kołysaliśmy nasze ciała na boki i rozkoszowaliśmy się tamta chwilą. Czułam jego zapach. Kocham jego perfumy, bez dwóch zdań. Uniosłam głowę i spojrzałam się jego w jego oczy. Wspaniale błyszczały w świetle żarówki. Chłopak zauważył, że mu się przyglądam i spojrzał mi prosto w oczy. Uśmiechnął się i pocałował mnie w czoło.
-Chciałbym, aby ta chwila trwała wiecznie.
-Ja też Harry…
-Zamieszkaj ze mną.
-Co?! Nie wiem czy to dobry pomysł. Widzimy się zaledwie trzeci razy.
-No właśnie dobrze, sprawdźmy jak czulibyśmy się mieszkając ze sobą!
-Ale Styles, ja się jeszcze uczę…
-Ah, brałabyś lekcje prywatnie!
-Nie mam na to kasy debilu!
-Ale ja mam!
-A ja nie chcę cie wykorzystywać, jasne?
-Zgoda…- wyraźnie posmutniał.
-Hm… co powiesz na film?
-Ale taki Disneya! Proooosze!- błagał.
-Hahaha taki duży, a nadal dzieciak.- zaśmiałam się.
Harremu chyba się nie spodobały te słowa, bo walnął focha, ale po 5 minutach znów humor mu powrócił. Niestety nie miałam żadnego filmu Disneya, ale włączyliśmy „Ostatnią piosenkę” z Miley Cyrus. Uwielbiam ten film.
                Przez cały film leżeliśmy na łóżku wtuleni w siebie. Przez wszystkie przerwy Hazzy film skończyliśmy oglądać, kiedy było już ciemno. To musiał zadzwonić do Horana, to Liam się o niego martwił.. oni nie mogą bez siebie żyć! Styles mówił mi, że są ze sobą zżyci, ale takiej więzi jeszcze nigdy nie widziałam. Naprawdę. Byli jak bracia.
                Po zakończeniu wszystkiego, po zjedzeniu kolacji i ogarnięciu naszego wyglądu (zawsze płakałam przy tym filmie, więc wyglądałam jak panda) położyliśmy się w spokoju do łóżka. Rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy. Ten dzień był taki bardzo romantyczny. Wszystkie zdarzenia kończyły się na pocałunku lub wpatrywaniu się nawzajem w siebie. Ale to nie dziwne, w to urocze stworzenie mogę wpatrywać się do końca życia. Jego loki, jego uśmiech, oczy, te ciepłe ramiona, duże dłonie i jego wszystko. To było jak sen. Jak wspaniały, romantyczny sen. Boże, jak ja go kocham! Zawsze się bałam, że kiedy go w końcu poznam, to poznam prawdziwego Harrego. Wiecie… że będzie gwiazdorzyć itd. I nie będę umiała się w nim zakochać jak w osobie, nie jako gwieździe. Niepotrzebne było mi to myślenie. Jako człowieka kocham go jeszcze bardziej niż jako „tego Harrego Stylesa z One Direction”.
-Wiesz, tyle razy czytałem te wszystkie teksty fanów. Te opowiadania, te imaginy… dobrze mówię? W każdym bądź razie nigdy nie sądziłem, że spotkam taką dziewczynę jak ty. Nigdy nie sądziłem, że się zakocham. Sądziłem, że to tylko śmieszne wymysły, jednak teraz wiem, że to prawda. Jeśli jest gdzieś opowiadanie o mnie i o dziewczynie takiej jak ty… na pewno kończy się tak: i żyli długo i szczęśliwie, pod jednym dachem z dwójką wspaniałych dzieci.- widziałam łzy w jego oczach.
-To piękne co powiedziałeś. Wiesz, ja nigdy nie sądziłam, że te wszystkie rzeczy jakie wyczytam zdarzą się właśnie mnie. Najzwyczajniej w świecie zakochałam się w tobie. I to, że jesteś znany nie ma nic wspólnego. Kocham tego Hazze, tego, który jest czuły, romantyczny i delikatny. – wyszeptałam.
Styles odpowiedział uśmiechem. Podniósł swoje ciało i przybliżył swoje usta do moich. Spojrzał głęboko w moje oczy i mnie pocałował. Kolejny wspaniały pocałunek tego dnia. Chłopak delikatnie rozchylił usta, zmuszając mnie do tego samego. Do kolejnego pocałunku dodał język. Nasze ciała współpracowały niczym dwie wskazówki zegarka. Wszystko w odpowiednim momencie.

•   •   •
Powiem tyle: nie wyszedł mi, ale następny rozdział będzie +18 :) Bardzo was proszę o komentarze, bo one mnie meeega motywują :P Wybaczcie, że nie dodałam rozdziału wczoraj, ale najzwyczajniej w świecie miałam mało czasu i wyjątkowo dużo zadania :/ NN<nowa notka>=10 komentarzy :P

10 komentarzy:

  1. Cudowny ;)
    Jak zawsze dużo opisów uczuć i to jest świetne w twoim opowiadaniu ;D Mogłabym je czytać godzinami ;) To sprawia, że na chwilę zapominam o świecie wokół mnie :) Dziękuję :)
    Czekam na następny i zapraszam do siebie.

    Poza tym chciałabym Cię poinformować iż, zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Award ;)
    Więcej informacji na http://myworld-with-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Megaaaa! *,* wspanialy rozdzial! <3 kocham twoje opowiadanie. Niby opowiadanie jak opowiadanie ale w twoim jest cos wyjatkowego <3 czekam na nn :D
    P.S. Wydaje mi sie czy zapomnialas cos wspomniec o swoich przyjaciolkach? Czy to zamierzony efekt?? W kazdym badz razie i tak cudowne <3
    @_Carroo_

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawde super. ciesze sie ze tak często dodajesz.
    @karLla136
    if-i-want-it-i-can.blogspot.com .X

    OdpowiedzUsuń
  4. śwkietny <333 *_* a teraz napisz mi imaginz Louisem i Niallem xD +18 KOCHAM CIE <333

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey ;)
    Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Award ;)
    http://my-ordinary-unusual-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. zajebisty *________* prosze, błagam napisz mi imagin +18 z Louisem i Niallem <333 KOCHAM CIE. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak mnie tu dawno nie było , PRZEPRASZAM :C Ale odrobiłam już zaległości i powiem że kurde jest zajebiście XD Harry mnie trochę zirytował na początku ale ok.. Co do rozdziału też jest świetny :D Czeeeekam na nn ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. ZAAAAAAAAAAAAAAAJEEEEEEEEEEEEBIIIIIIIIIIIIIIIIIISTEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE *________________________________________________________* i właśnie nie ma nas ;c to się rozkręci ;d KOCHAM XX <3

    OdpowiedzUsuń
  9. boskie boskie boskie kachanie <3 ;*
    JA CHCE JUŻ NEXT'A !!!!!!
    No i szkoda że tak mało jest nas ;<
    Ale i tak kocham <3
    *_________________________________*

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga