niedziela, 18 listopada 2012

Imagin 13


IMAGIN +18 Z NIALLEM I HARRYM z dedytkiem dla @ismenexo (wszystkiego naj <3) i @Misiooolxd

Siedziałaś w restauracji razem z chłopakami i czułaś się okropnie. Chodziłaś z Niallem, ale miałaś taką cholerną ochotę na Harrego. „Czy jestem bardzo złą osoba?” myślałaś. Karciłaś się za każdym razem, kiedy przyłapywałaś siebie na fantazjowaniu o Hazzie. To takie śmieszne. Kiedyś marzyłaś choćby o zdjęciu z jednym z nich, a teraz możesz zepsuć swój związek z Horanem, przez pierdzielone hormony.
-Niall… musze iść do ginekologa!- wykrzyknęłaś nagle, wstając od stołu. Horan wypluł zawartość swoich policzków na talerz i przyglądał ci się z ciekawością.
-Ale czemu? Źle się czujesz?- pociągnął cię na bok i szeptem zapytał- okres ci się spóźnia?
-Nie! Niall musimy poważnie porozmawiać… zdradziłam cie. To znaczy nie zdradziłam, ale mam jakieś dziwne fantazje seksualne. Jejku ja przepraszam… ja nie wiem co się ze mną dzieje.- rozpłakałaś się.
-Spokojnie, masz na myśli Harrego?- objął cie.
-Em..tak.. skąd wiesz?- otarłaś łzy.
-Mała, ja nie jestem ślepy. Widzę jak zarzuca swoją lwią grzywą i jak to działa na dziewczyny. Poza tym przez całą kolacje się na niego gapiłaś i prawie śliniłaś. –zaśmiał się a ty spaliłaś buraka.
-Niall, Emm…- gładziłaś go po krawacie- a może ja po prostu potrzebuje no wiesz… seksu?- zachichotałaś.
-I za to cie uwielbiam! –pogładził cię po włosach i złożył soczysty pocałunek na twoich ustach.
                Pożegnaliście się z chłopakami i jak na skrzydłach pobiegliście do domu. Było na tyle ciemno, że nikt was nie przyłapał. Otworzyliście drzwi z domu i od razu na wejściu zrzuciliście z siebie odzież. Ty nie wstydziłaś się jego, a on ciebie. Akceptowaliście siebie bez względu na wszystko. Horan wiedział, że masz kompleksy, ale za każdym razem, kiedy powtarzałaś, że masz za dużą pupę czy za małe piersi odpowiedź była taka sama: „czy próbujesz mi zarzucić, że nie mam gustu?”. Jedno zdanie, a zawsze dodawało ci pewności siebie.
-Niall… a może spróbujemy dziś bez gumki? Nasz związek jest na tyle stabilny i silny, że chyba możemy o tym myśleć jak o czymś poważnym. Nie sądzisz?
-Oh [T.I.] czytasz mi w myślach.
Po wypowiedzeniu tych słów blondyn podszedł do ciebie, a ty objęłaś go. Niall delikatnie cię całował, a kiedy skończył podniósł cię i oparł o ścianę, a ty oplotłaś nogi wokół jego bioder. Chłopak zawsze mówił, że wielbi twoje piersi, tego wieczora to się nie zmieniło. Pieścił je niczym najdroższe diamenty na świecie. Jego ruchy były stanowcze, ale delikatne. Krótko mówiąc: jeden dotyk i odpływałaś.
Horan zaczął od pieszczenia twoich sutków. Pobudzał je tak długo, aż w końcu stwardniała i stanęły. Zadowolony ze swojej pracy położył cię na dywanie. Zrobił to bardzo delikatnie. Leżałaś na środku pokoju i czekałaś aż Niall zacznie. Wybiegł niestety z pokoju i wrócił po kilku minutach z kajdankami. Spiął cię i bawiliście się w policjantów i złodziei. Leżałaś z rękami ułożonymi nad głową, a twój policjant zadawał ci kary. Chłopak całował powoli każdy milimetr kwadratowy twojego ciała, ale po kilku minutach ponownie wybiegł z pokoju. Kazał czekać, więc czekałaś. Na twoje nieszczęście do domu wszedł Harry. Wparował do salonu, a ty leżałaś tam całkiem naga. Widziałaś jak coś rośnie w jego spodniach. Niemal w mgnieniu oka Styles się rozebrał i podszedł do ciebie. Klęknął obok i pocałował cię. Podniosłaś ręce i wplotłaś prawa rękę w jego włosy. To był twój najbardziej podniecający pocałunek w życiu. Hazz spojrzał się na ciebie i dość szybko zabrał się do akcji. Po kilku minutach wędrował już swoim językiem w twojej pochwie, wiłaś się na tym dywanie z przyjemności. Kiedy prawie osiągnęłaś apogeum przyjemności loczek wszedł w ciebie. Trzymałaś ręce na jego karku, a on opierał się na dłoniach, które ułożył tak, że patrzeliście sobie w oczy. Poruszał biodrami coraz bardziej i bardziej. Wasze oddechy stawały się coraz płytsze, a ty zaczynałaś pojękiwać. Styles tak bardzo się przyłożył do swojej pracy, że kiedy w końcu doszliście, ty wręcz zawyłaś.
-No złe to nie było panie Styles.- powiedziałaś na koniec a on jedynie się uśmiechnął.
-Harry?! [T.I.]?! No kurwa żeby na moim dywanie?!- wpadł wkurzony Horan.
-Niall ja przepraszam, ja..- nie dokończyłaś po Styles ci przerwał.
-Stary to moja wina. Powiedziałem jej, że to ty mnie przysłałeś. To nie jej wina, wkurzaj się na mnie ale nie na [T.I.] ok?
-Oh Harry.. dobry z ciebie kumpel, że kłamiesz w obronie mojej dziewczyny.- uśmiechnął się Niall.
-Blondas… seks na zgodę?- zaśmiałaś się.
-Nie mam nic przeciwko! –zaklaskał w dłonie Nialler- A co powiecie na trójkącik?
Wszystkim wam to się spodobało. Chłopcy cię rozkuli i razem przeszliście do sypialni. Cała wasza naga trójka stała w pokoju i nie wiedziała od czego zacząć. W końcu jednak położyłaś się na łóżku, a chłopcy zrozumieli o co chodzi. Niall przyklęknął przy tobie i stopniowo całował twoje uda, zbliżając się do wzgórka łonowego. Rozchylił bardziej twoje uda i wsunął dwa place do twojej pochwy. Coraz szybciej nimi poruszał. Jeśli chodzi o Hazze, to chłopak podszedł do ciebie z drugiej strony i delikatnie całował twoje piersi. Wymieniałaś się z nim pocałunkami, aż poczuliście niedosyt. Uklękłaś na łóżku i delikatnie nachyliłaś się do Harrego. Wzięłaś jego wyposażenie do ręki i po kilku sekundach dogadzania mu ręką, wzięłaś go do buzi. Delikatnie lizałaś i ssałaś jego członka, a Styles po cichu dyszał. Nialler także się nie nudził i wszedł w ciebie od tyłu. Z zaskoczenia podskoczyłaś kiedy poczułaś jego penisa w twojej pochwie, ale nie przeszkadzało ci to za bardzo. Wiedziałaś, że Horanowi zależy, żeby ci dogodzić. Ty ssałaś członka loczka, a Horan dogadzał tobie. Nie sadziłaś, że trójkącik może być tak przyjemny. Po jakimś czasie chłopcy się zamienili. Teraz dogadzałaś Niallowi, a Mr.Styles poruszał biodrami w przód i tył. Ta pozycja wydawała się jakaś przyjemniejsza, doznawaliście więcej przyjemności. Czułaś jak członek Hazzy pulsuje, a Niall… cóż on jakby miał eksplodować. Ruchy coraz szybsze, oddechy coraz płytsze, przyjemność była pod zasięgiem ręki. Kilka sekund dzieliło was od tego uczucia. Kilka ruchów biodrami. Jeden, dwa… trzy. Stało się. Styles opadł bezsilnie obok ciebie z uśmiechem na twarzy. A Niall patrzał jak połykasz jego soki. Nie brzydziłaś się tego. Kiedy cała wasza trójka leżała bez słowa podniosłaś się i powiedziałaś:
-Chłopcy, to była najlepsza noc w moim życiu.

I jak? mam nadzieję,że sie wam podoba ;D Mi nie za bardzo... Doszło was tu dość sporo i bardzo mnie to cieszy, liczę na komentarze i zapraszam do czytania bloga na tej stronie <3 Kocham, Cherry ;3

8 komentarzy:

  1. Świetne, zresztą jak wszystkie twoje imaginy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahhahahahahh KOCHAM CIĘ . <3 xd @Misiooolxd

    OdpowiedzUsuń
  3. Megaa ;d
    Twoje imaginy chyba nigdy mi się nie znudzą xd ;P @Latoszanka1D

    OdpowiedzUsuń
  4. cudooooowne, jaram sie kurde *___________*
    chcę więcej trójkątów :DD może taki z Zaynem i Lou..? xD

    OdpowiedzUsuń

  5. Ważne ! Ważne !
    wejdź na mój profil i spójrz na notkę o tytule NOMINACJA
    mam nadzieję, że ci się spodoba xD
    tylko na pewno to zrób <3

    OdpowiedzUsuń
  6. zrob wiecej trójkatów z Niallem ..... i nwm kim chcesz.. :D <333333333

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne, może nie jestem wielką fanką 1D ale blog napisany świetnie :) Poprawny ortograficznie, gramatyczni, Twoje wypowiedzi wzbogacone o opisy i różne środki gramatyczne. Cóż, lecę czytać dalej ;)

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga