IMAGIN +18 Z ZAYNEM
Siedziałaś na kanapie i patrzałaś na program o zdrowym
trybie życia. Zajadałaś się chipsami i popijałaś je colą.
-No i czemu jestem taka gruba? Przecież odżywiam się
zdrowo! -oburzona zaczęłaś krzyczeć, plując przy tym chipsami.
-Nie wiem, może dlatego, że siedzisz całe dnie na kanapie
i pożerasz tony kalorii? –z uśmiechem na twarzy powiedział Paul, wchodząc do
kuchni z zakupami.
-A tam! Pierdolenie o „szopenie”! –dodałaś i wstałaś z
kanapy, podeszłaś do szafki kuchennej i upchnęłaś w niej opakowanie z chipsami
i butelkę ze słodkim napojem.
Od kilku tygodni byłaś nową stylistką chłopców z 1D. Uwielbiałaś
modę i ich, więc „czemu nie spróbować” myślałaś, składając podanie u menagera.
Nie chciałaś się przyznawać, ale bardzo leciałaś na
Harrego. Jego loki i ten uśmiech, odpływałaś. Kilka razy nawet próbowałaś się
do niego zbliżyć, nie wyszło. Za każdym kiedy próbowałaś coś zrobić on po
prostu uciekał.
*jakiś czas później*
Wieczór, chłopcy idą na galę, więc trzeba ich ładnie ubrać.
-Harry, czekaj, pomogę ci! –krzyknęłaś widząc Harrego
ubierającego koszulę.
-Dzięki [T.I.] ale dam rade. –uśmiechnął się i odszedł.
Zdziwiło cie jego zachowanie, pierwszy raz tak zrobił. Zaczęłaś
go szukać, musiałaś z nim pogadać. Weszłaś do łazienki, bo to właśnie tam
chował się najczęściej. Usłyszałaś czyjąś rozmowę, więc skryłaś się tuż koło
drzwi.
-Ja nie wiem co mam robić, widzę, że ona coś do mnie
czuję, ale jak jej to wytłumaczyć? Dobrze wiesz, że nie lubię łamać serc. To
dla mnie takie trudne.- łkał Harry.
-Nie martw się kochanie, wszystko będzie dobrze, jakoś
damy jej do zrozumienia, że jesteśmy razem. –to był głos Lou.
-Jak to razem?! Czyli Larry jest prawdziwy?! Mówiliście, że
nie! Harry jak mogłeś?! Czemu nie wytłumaczyłeś mi tego do razu?! –wykrzyczałaś
przez łzy i uciekłaś. Pobiegłaś do swojego pokoju i wtuliłaś się w poduszkę.-
Boże jaka ja byłam głupia! Powinnam to zauważyć!
-[T.I.], wszystko ok? –wyszeptał Zayn wchodząc do twojego
pokoju.
-Nie! Jest okropnie! Zakochałam się w Harrym, rozumiesz? A
on jest z Lou! Boże… czemu zawsze mnie to spotyka?!
-Ale spokojnie, zapewniam cię, że w tym domu jest ktoś
kto cię kocha.
-Kto? –otwarłaś oczy ze dziwienia.
-Ja…
-Jak to? A Perrie?
-Ah Perrie, Perrie i Perrie. Lubię ją, ale to tylko
związek na pokaz.
-Pocałuj mnie. –wyszeptałaś bez emocji.
Zayn podszedł do łóżka i usiadł koło ciebie. Chwycił cię
za podbródek i spoglądając w twoje oczy, złożył pocałunek an twoich ustach.
Jego miękkie i wilgotne wargi przyprawiły cię o gęsią skórkę. To nie był zwykły
pocałunek, coś w tobie drgnęło. Jakby jakaś iskierka powstała w twoim sercu. Pociągnęłaś
Malika za koszulę i on już leżał na tobie. Podparł się rękami, żeby na ciebie całkowicie
nie spaść i oderwał swoje usta od twoich. Spojrzał na ciebie i szeroko się uśmiechnął.
Delikatnie głaskałaś jego plecy, po czym włożyłaś swoje ręce pod jego koszulę. Pragnęłaś
go. Chłopak zaczął składać pocałunki na twoim dekolcie. Nie minęło kilka minut,
a już leżeliście w samej bieliźnie. Malik zniżył się, dłońmi rozszerzył twoje
nogi i zaczął całować wewnętrzną stronę twoich ud. Twoje ciało przeszyło
uczucie zimna. Zayn uśmiechnął się widząc twoją reakcje i zaczął całować cię
coraz wyżej. Zatrzymał się przy pępku i delikatnie zrobił kółko językiem. Twoje
sutki robiły się twarde. Podniosłaś się i ściągnęłaś z małym oporem stanik.
Trzymałaś przez chwilę piersi w dłoniach, ale odważyłaś się i je zabrałaś. Na
widok twoich piersi wzrok Malika rozbłysły. Jego oczy stały się niczym oczy
małego szczeniaczka. Chwycił delikatnie jedną twoją pierś i zaczął ją całować.
Po kilku sekundach zaczął ssać twoje sutki, wygięłaś głowę w tył z
przyjemności. Popchnęłaś chłopaka i poklepałaś kołdrę obok siebie. Zrozumiał, że
ma się położyć. Siadłaś na nim okrakiem i spoglądałaś w jego oczy. Rozpływałaś
się w nich. Nigdy nie zauważyłaś jak bardzo piękne są. Pocałowałaś Zayna w usta
i przeniosłaś się na klatkę piersiową. Przejechałaś językiem od gumki z jego bokserek
po samą szyję. Poczułaś, że coś w okolicy twojego krocza zaczyna rosnąć. Tak,
Malik się napalił. Zachichotałaś i palcem wskazującym prawej ręki zahaczyłaś
gumkę jego bokserek, ukazując przy tym kawałek jego przyrodzenia. Złożyłaś kilka
pocałunków na jego udach i w okolicach jego koleżki. Wstałaś i szybko ściągnęłaś
majtki, wyciągnęłaś prezerwatywę z szafki nocnej i położyłaś ją na swoim
brzuchu, kładąc się obok chłopaka. Spodobało mu się to, ale nie zabrał jej.
Najpierw chciał ci dochodzić przy pomocy swoich ust i palców. Ponownie rozchylił
twoje uda, ale tym razem wsadził język głęboko do twojej pochwy. O dziwo było
to o niebo przyjemniejszy niż mogłaś pomyśleć. Delikatnie uniosłaś biodra, żeby
było mu łatwiej, ale niezależnie od tego, widać, że pragnął ciebie tak samo jak
ty jego. Delikatnie, ale stanowczo poruszał językiem. Odczuwałaś coraz większą
przyjemność.
-[T.I.] możemy porozmawiać?- usłyszałaś głos Harrego zza
drzwi.
-Nie teraz!- krzyknęłaś i wydałaś z siebie ogromny jęk.
Zayn sprawił swoim językiem, że byłaś w niebie.
-Co tam się dzieje?!- krzyknął zdenerwowany Harry.
-Idź stąd stary, jesteśmy zajęci! –krzyknął Zayn.
Wyobrażałaś sobie minę Stylesa po usłyszeniu tego zdania.
-Zayn…. Ja cie chyba kocham. –wyszeptałaś.
Malik jedynie się uśmiechnął i założył prezerwatywę.
Wszedł szybko w ciebie, oparł się rękami obok twoje głowy i nachylił się nad twoim
uchem.
-Ja ciebie też [T.I.].- odpowiedział i zaczął poruszać
biodrami. Mocno ścisnęłaś kołdrę i zaczęłaś pojękiwać. Chłopak był zadowolony z
siebie i to było widać. Poruszał się coraz szybciej i szybciej, a ty zaczynałaś
czuć smak raju. Pojękiwałaś coraz głośniej, a wasze oddechy stawały się coraz
płytsze.
-Zayn?! Co tam się dzieje? –usłyszeliście głos Perrie.
-AAAAAAAA- jęknęłaś jedynie, a Malik zareagował chichotem.
-Zayn do cholery! Co to ma znaczyć?!- zareagowałaś
podobnie jak wcześniej, powoli dochodziłaś.
-Malik!- zaczęła walić w drzwi Perrie.
-AAAA Zayn! Kocham cie!- nie potrafiłaś się powstrzymać,
nie obchodziło cię co teraz ona myśli.
-Wchodzę!- krzyknęła Perrie i jakimś cudem wyrwała drzwi
z zawiasami. Pech(albo i nie) chciał, że w tym momencie doszliście i dziewczyna
zobaczyła i usłyszała jeden wielki jęk. Zayn złożył tylko pocałunek na twoich
piersiach i wstał. Do drzwi podbiegła reszta chłopców.
-Boże, stary!
-Jezus Maria! Ale cie Bóg obdarzył!
-TY i [T.I.]?! Cholera… nie przypuszczałbym.
-Ładna jest… szkoda, że jestem gejem.
Na to ostatnie chłopcy i ty zareagowaliście jednym
wielkim „DA FUQ?!”. Zayn zdradził z Tobą Perrie, a Harry tylko o jednym.
-Jak mogłeś?! –krzyczała Perrie.
-Mogłem, nasz związek jest udawany. Chciałbym powiedzieć przepraszam,
ale nie żałuję tego. Kocham ją.
Perrie wybiegła z płaczem, a ty z triumfalnym uśmiechem podeszłaś
do Malik od tyłu i go objęłaś. Jemu to się spodobało, bo widziałaś jak jego
kolega staje na baczność. Chłopcy zaczęli chichotać, a Zayn spalił buraka. Uważałaś,
że to było urocze.
-Kocham cię. –powiedziałaś i pocałowałaś go w szyję.
-Ja ciebie też.- odpowiedział.
Na tę jakże słodką sytuacje chłopcy zareagowali tylko ‘aaaw’
i rozeszli się, a ty byłaś szczęśliwa.
W końcu znalazłaś tego jedynego.
Powiedzmy,że ujdzie xD Chcę tylko zaznaczyć,że nie mam nic do Perrie, tak po prostu naszedł mnie pomysł :P Bardzo proszę o komentarze bo to właśnie one mnie motywują.
Dodatkowo podajcie swoje nicki z Twittera,żebym mogła powiadamiać was o moich nowych imaginach <3 Kocham, Cherry <3
Świetny jest : D
OdpowiedzUsuńPowiem ci, że zajebiście piszesz :) . / @Latoszanka1D
omfg hahahh jaki fajny imagin *__*
OdpowiedzUsuńLarry :D
Też nie mam nic do Perrie, ale to było śmieszne no ahhahaahhah xD
I wgl to słodkie, chcę takiego Malika ;)
Jakbyś mnie mogła powiadamiać o imaginach, bo cudooooooownie piszesz, na tt @Cornelia1dxx :)
Omomomomom! Usdudhdhjskdhdgdgdggdgdg! Niesamowity czekam ja następny!
OdpowiedzUsuńJest świetny. Czekam na kolejny ! :)
OdpowiedzUsuń#Shaverielle
"-Ładna jest… szkoda, że jestem gejem. "
OdpowiedzUsuńPowaliło mnie to . xd
Świetny imagin . :D
@agniusiek
uwielbiam Cię <3 jesteś mega i en imagin również! chciałam zaznaczyć że ja mam całkiem dużo do Perrie i ten imagin tym bardziej mi się podobał <3 biję brawa Xx
OdpowiedzUsuńTez mam pare rzeczy do Perrie :) Juz cie lubie! (:
UsuńA imagin fajny, smieszny, pomyslowy i w ogole bardzo mi sie podobal, tylko gdyby Harry i Lou nie byli tutaj gejami to juz calkiem by byl zajebisty :D
PS:
Nic nie mam do LS, ale jestem ES i uwazam, ze Hazz i Tommo sie tylko przyjaznia C: /Oliff
Fajne < 3
OdpowiedzUsuńhahahhahahaha :D nie no... świetnee !
OdpowiedzUsuńpowaliłaś mnie tym imaginem :D
OdpowiedzUsuńSuper super super super super <3 @SYTAleksandra
OdpowiedzUsuńSuper. Ja za bardzo nie lubię Perrie, więc tym lepiej :P Zapraszam do mnie : my-london-love.blogspot.com
OdpowiedzUsuń