niedziela, 18 listopada 2012

Imagin 11


IMAGIN +18 Z ZAYNEM

Siedziałaś na kanapie i patrzałaś na program o zdrowym trybie życia. Zajadałaś się chipsami i popijałaś je colą.
-No i czemu jestem taka gruba? Przecież odżywiam się zdrowo! -oburzona zaczęłaś krzyczeć, plując przy tym chipsami.
-Nie wiem, może dlatego, że siedzisz całe dnie na kanapie i pożerasz tony kalorii? –z uśmiechem na twarzy powiedział Paul, wchodząc do kuchni z zakupami.
-A tam! Pierdolenie o „szopenie”! –dodałaś i wstałaś z kanapy, podeszłaś do szafki kuchennej i upchnęłaś w niej opakowanie z chipsami i butelkę ze słodkim napojem.
Od kilku tygodni byłaś nową stylistką chłopców z 1D. Uwielbiałaś modę i ich, więc „czemu nie spróbować” myślałaś, składając podanie u menagera.  
Nie chciałaś się przyznawać, ale bardzo leciałaś na Harrego. Jego loki i ten uśmiech, odpływałaś. Kilka razy nawet próbowałaś się do niego zbliżyć, nie wyszło. Za każdym kiedy próbowałaś coś zrobić on po prostu uciekał.
*jakiś czas później*
Wieczór, chłopcy idą na galę, więc trzeba ich ładnie ubrać.
-Harry, czekaj, pomogę ci! –krzyknęłaś widząc Harrego ubierającego koszulę.
-Dzięki [T.I.] ale dam rade. –uśmiechnął się i odszedł.
Zdziwiło cie jego zachowanie, pierwszy raz tak zrobił. Zaczęłaś go szukać, musiałaś z nim pogadać. Weszłaś do łazienki, bo to właśnie tam chował się najczęściej. Usłyszałaś czyjąś rozmowę, więc skryłaś się tuż koło drzwi.
-Ja nie wiem co mam robić, widzę, że ona coś do mnie czuję, ale jak jej to wytłumaczyć? Dobrze wiesz, że nie lubię łamać serc. To dla mnie takie trudne.- łkał Harry.
-Nie martw się kochanie, wszystko będzie dobrze, jakoś damy jej do zrozumienia, że jesteśmy razem. –to był głos Lou.
-Jak to razem?! Czyli Larry jest prawdziwy?! Mówiliście, że nie! Harry jak mogłeś?! Czemu nie wytłumaczyłeś mi tego do razu?! –wykrzyczałaś przez łzy i uciekłaś. Pobiegłaś do swojego pokoju i wtuliłaś się w poduszkę.- Boże jaka ja byłam głupia! Powinnam to zauważyć!
-[T.I.], wszystko ok? –wyszeptał Zayn wchodząc do twojego pokoju.
-Nie! Jest okropnie! Zakochałam się w Harrym, rozumiesz? A on jest z Lou! Boże… czemu zawsze mnie to spotyka?!
-Ale spokojnie, zapewniam cię, że w tym domu jest ktoś kto cię kocha.
-Kto? –otwarłaś oczy ze dziwienia.
-Ja…
-Jak to? A Perrie?
-Ah Perrie, Perrie i Perrie. Lubię ją, ale to tylko związek na pokaz.
-Pocałuj mnie. –wyszeptałaś bez emocji.
Zayn podszedł do łóżka i usiadł koło ciebie. Chwycił cię za podbródek i spoglądając w twoje oczy, złożył pocałunek an twoich ustach. Jego miękkie i wilgotne wargi przyprawiły cię o gęsią skórkę. To nie był zwykły pocałunek, coś w tobie drgnęło. Jakby jakaś iskierka powstała w twoim sercu. Pociągnęłaś Malika za koszulę i on już leżał na tobie. Podparł się rękami, żeby na ciebie całkowicie nie spaść i oderwał swoje usta od twoich. Spojrzał na ciebie i szeroko się uśmiechnął. Delikatnie głaskałaś jego plecy, po czym włożyłaś swoje ręce pod jego koszulę. Pragnęłaś go. Chłopak zaczął składać pocałunki na twoim dekolcie. Nie minęło kilka minut, a już leżeliście w samej bieliźnie. Malik zniżył się, dłońmi rozszerzył twoje nogi i zaczął całować wewnętrzną stronę twoich ud. Twoje ciało przeszyło uczucie zimna. Zayn uśmiechnął się widząc twoją reakcje i zaczął całować cię coraz wyżej. Zatrzymał się przy pępku i delikatnie zrobił kółko językiem. Twoje sutki robiły się twarde. Podniosłaś się i ściągnęłaś z małym oporem stanik. Trzymałaś przez chwilę piersi w dłoniach, ale odważyłaś się i je zabrałaś. Na widok twoich piersi wzrok Malika rozbłysły. Jego oczy stały się niczym oczy małego szczeniaczka. Chwycił delikatnie jedną twoją pierś i zaczął ją całować. Po kilku sekundach zaczął ssać twoje sutki, wygięłaś głowę w tył z przyjemności. Popchnęłaś chłopaka i poklepałaś kołdrę obok siebie. Zrozumiał, że ma się położyć. Siadłaś na nim okrakiem i spoglądałaś w jego oczy. Rozpływałaś się w nich. Nigdy nie zauważyłaś jak bardzo piękne są. Pocałowałaś Zayna w usta i przeniosłaś się na klatkę piersiową. Przejechałaś językiem od gumki z jego bokserek po samą szyję. Poczułaś, że coś w okolicy twojego krocza zaczyna rosnąć. Tak, Malik się napalił. Zachichotałaś i palcem wskazującym prawej ręki zahaczyłaś gumkę jego bokserek, ukazując przy tym kawałek jego przyrodzenia. Złożyłaś kilka pocałunków na jego udach i w okolicach jego koleżki. Wstałaś i szybko ściągnęłaś majtki, wyciągnęłaś prezerwatywę z szafki nocnej i położyłaś ją na swoim brzuchu, kładąc się obok chłopaka. Spodobało mu się to, ale nie zabrał jej. Najpierw chciał ci dochodzić przy pomocy swoich ust i palców. Ponownie rozchylił twoje uda, ale tym razem wsadził język głęboko do twojej pochwy. O dziwo było to o niebo przyjemniejszy niż mogłaś pomyśleć. Delikatnie uniosłaś biodra, żeby było mu łatwiej, ale niezależnie od tego, widać, że pragnął ciebie tak samo jak ty jego. Delikatnie, ale stanowczo poruszał językiem. Odczuwałaś coraz większą przyjemność.
-[T.I.] możemy porozmawiać?- usłyszałaś głos Harrego zza drzwi.
-Nie teraz!- krzyknęłaś i wydałaś z siebie ogromny jęk. Zayn sprawił swoim językiem, że byłaś w niebie.
-Co tam się dzieje?!- krzyknął zdenerwowany Harry.
-Idź stąd stary, jesteśmy zajęci! –krzyknął Zayn. Wyobrażałaś sobie minę Stylesa po usłyszeniu tego zdania.
-Zayn…. Ja cie chyba kocham. –wyszeptałaś.
Malik jedynie się uśmiechnął i założył prezerwatywę. Wszedł szybko w ciebie, oparł się rękami obok twoje głowy i nachylił się nad twoim uchem.
-Ja ciebie też [T.I.].- odpowiedział i zaczął poruszać biodrami. Mocno ścisnęłaś kołdrę i zaczęłaś pojękiwać. Chłopak był zadowolony z siebie i to było widać. Poruszał się coraz szybciej i szybciej, a ty zaczynałaś czuć smak raju. Pojękiwałaś coraz głośniej, a wasze oddechy stawały się coraz płytsze.
-Zayn?! Co tam się dzieje? –usłyszeliście głos Perrie.
-AAAAAAAA- jęknęłaś jedynie, a Malik zareagował chichotem.
-Zayn do cholery! Co to ma znaczyć?!- zareagowałaś podobnie jak wcześniej, powoli dochodziłaś.
-Malik!- zaczęła walić w drzwi Perrie.
-AAAA Zayn! Kocham cie!- nie potrafiłaś się powstrzymać, nie obchodziło cię co teraz ona myśli.
-Wchodzę!- krzyknęła Perrie i jakimś cudem wyrwała drzwi z zawiasami. Pech(albo i nie) chciał, że w tym momencie doszliście i dziewczyna zobaczyła i usłyszała jeden wielki jęk. Zayn złożył tylko pocałunek na twoich piersiach i wstał. Do drzwi podbiegła reszta chłopców.
-Boże, stary!
-Jezus Maria! Ale cie Bóg obdarzył!
-TY i [T.I.]?! Cholera… nie przypuszczałbym.
-Ładna jest… szkoda, że jestem gejem.
Na to ostatnie chłopcy i ty zareagowaliście jednym wielkim „DA FUQ?!”. Zayn zdradził z Tobą Perrie, a Harry tylko o jednym.
-Jak mogłeś?! –krzyczała Perrie.
-Mogłem, nasz związek jest udawany. Chciałbym powiedzieć przepraszam, ale nie żałuję tego. Kocham ją.
Perrie wybiegła z płaczem, a ty z triumfalnym uśmiechem podeszłaś do Malik od tyłu i go objęłaś. Jemu to się spodobało, bo widziałaś jak jego kolega staje na baczność. Chłopcy zaczęli chichotać, a Zayn spalił buraka. Uważałaś, że to było urocze.
-Kocham cię. –powiedziałaś i pocałowałaś go w szyję.
-Ja ciebie też.- odpowiedział.
Na tę jakże słodką sytuacje chłopcy zareagowali tylko ‘aaaw’ i rozeszli się, a ty byłaś szczęśliwa.
W końcu znalazłaś tego jedynego. 

Powiedzmy,że ujdzie xD Chcę tylko zaznaczyć,że nie mam nic do Perrie, tak po prostu naszedł mnie pomysł :P Bardzo proszę o komentarze bo to właśnie one mnie motywują.
Dodatkowo podajcie swoje nicki z Twittera,żebym mogła powiadamiać was o moich nowych imaginach <3 Kocham, Cherry <3

12 komentarzy:

  1. Świetny jest : D
    Powiem ci, że zajebiście piszesz :) . / @Latoszanka1D

    OdpowiedzUsuń
  2. omfg hahahh jaki fajny imagin *__*
    Larry :D
    Też nie mam nic do Perrie, ale to było śmieszne no ahhahaahhah xD
    I wgl to słodkie, chcę takiego Malika ;)
    Jakbyś mnie mogła powiadamiać o imaginach, bo cudooooooownie piszesz, na tt @Cornelia1dxx :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Omomomomom! Usdudhdhjskdhdgdgdggdgdg! Niesamowity czekam ja następny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest świetny. Czekam na kolejny ! :)
    #Shaverielle

    OdpowiedzUsuń
  5. "-Ładna jest… szkoda, że jestem gejem. "
    Powaliło mnie to . xd
    Świetny imagin . :D
    @agniusiek

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam Cię <3 jesteś mega i en imagin również! chciałam zaznaczyć że ja mam całkiem dużo do Perrie i ten imagin tym bardziej mi się podobał <3 biję brawa Xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam pare rzeczy do Perrie :) Juz cie lubie! (:

      A imagin fajny, smieszny, pomyslowy i w ogole bardzo mi sie podobal, tylko gdyby Harry i Lou nie byli tutaj gejami to juz calkiem by byl zajebisty :D
      PS:
      Nic nie mam do LS, ale jestem ES i uwazam, ze Hazz i Tommo sie tylko przyjaznia C: /Oliff

      Usuń
  7. hahahhahahaha :D nie no... świetnee !

    OdpowiedzUsuń
  8. powaliłaś mnie tym imaginem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super super super super super <3 @SYTAleksandra

    OdpowiedzUsuń
  10. Super. Ja za bardzo nie lubię Perrie, więc tym lepiej :P Zapraszam do mnie : my-london-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga