Już miałam wyłączać TT kiedy pojawiło się powiadomienie o nowym tweecie. Kliknęłam aby się załadował i….
Na timelinie wyskoczył mi wpis Harrego:
„Pozdrawiam pewną osobę, która nie potrafi uwierzyć w to
co się dzieje :) xo”
Dobra… zdębiałam. Ale chwila… nie wiadomo czy mówi o
mnie! Może to tylko przypadek?
Nadal jej nie wierzę. No dobra tak po części wierzę. Ale
kto to może być?
|
4
|
Połowę dnia główkowałam nad tym kim ona może być..
przeszło mi przez głowę chyba wszystko- od stylistki po sprzątaczkę ich busa.
Ale po kilku dniach dałam sobie spokój. Poza tym myślałam nad czymś innym- kim
może być ten super ważny gość Viki? No nic…
Popisałam z nią trochę. Zwierzyłam się jej, ona mi także.
Mamy ze sobą wiele wspólnego, w pewnym sensie. Czemu
zawsze trafiam na laski? Jakby była chłopakiem to byśmy chyba ze sobą były do
końca życia.
Kilka tygodni później
Dziś przyjeżdża Viki. Z Madzią nawet upiekłyśmy ciasto.
Oczywiście to nie było łatwe bo ta franca ciągle podjadała..ale tak to jest
kiedy zna się Cherry potrafiącą piec pyszne ciasta! A teraz najważniejsza część
dnia, wyczekiwanie na nią. Z kwiatami stałyśmy pod blokiem, a ludzie się
dziwnie gapili, ale moja wina, że Madzik panicznie boje się pszczół i kiedy
jakaś podlatuje do kwiatów, to
ona zachowuje się jak pies ze wścieklizną?
No dobra, po części moja wina, bo kiedyś przeze mnie
użądliło ją stado os. Ale skąd ja mogłam wiedzieć, że będą pociągały je kwiaty
z wianuszka?! Moja wina, że to takie tępe, że próbuje zapylić zerwane rośliny?!
W każdym bądź razie przez te owady Madzik odwalała jakieś
dzikie tańce i raz na jakiś czas pokrzykiwała jak stara babcia z ludowego
zespołu.
Po kilkunastu minutach wyczekiwania pod budynkiem
podjechał czarny Opel. Nagle jakby z limuzyny wysiadła Viki, po niej zaczęła
wychodzić inna dziewczyna. Nie wiem czy zwariowałam ale cała ta akcja ukazała
mi się w zwolnionym tempie. Wiecie… jakieś dmuchawy powiewały im we włosy, a
one wysiadały, przydałoby się im tylko jakieś światło i mogłyby nagrać scenę do
filmu.
Kiedy już ogarnęłam sytuacje przede mną stałą Viki
i..Zuza! Nasza druga przyjaciółka. Tylko, że ona wyprowadziła się zanim
poszłyśmy do podstawówki. W sumie nic się nie zmieniła, no wiadomo urosła i
nabrała kobiecych kształtów, ale ja nadal widzę tą małą Zuzę, z którą chowałam się po krzakach przed innymi
dzieciakami z podwórka. Do dziś pamiętam jak kiedyś pokazała środkowy palec
naszemu sąsiadowi, bo ten na nią nakrzyczał za zjadanie jabłek z jego ogródka…
potem uciekałyśmy przed nim z dobrą godzinę.
-Zuza?!- krzyknęłam.
-Cherry?!-odpowiedziała.
-Viki?!-rzuciła Madzik.
-Madzik?!- oznajmiła Viki.
Bo tym jakże mądrym dialogu rzuciłyśmy się sobie na szyje
i zaczęłyśmy się śmiać.
-Paczaj Cherry, Viki jednak podrosła!- krzyknęła Madzik
klepiąc Viki po pupie.
-AAAAA! Zwariowałaś?!- podskoczyła Viki.
-Hahhahahahah Viki to moja wina, wybacz, ale wiesz Madzik
za długo ze mną przebywała i udzielił jej się mój dziwny humor…- wyjaśniłam.
-Boże..Cherry..nic się nie zmieniłaś! Nadal dziwna jak
zawsze!- zachichotała Zuza.
-A dziękuje, dziękuje, pochlebiasz mi.- ukłoniłam się.
Dziewczyny dziwnie się na mnie popatrzyły, a potem
roześmiały. Przez następne 30 minut opowiadałyśmy sobie stare historie.
-Viki masz ładną bluzkę w paski.- uśmiechnęłam się.
-No..jak Lou.- dodała Madzik.
-Dokładnie! I twoje czerwone Tomsy jak Lou!- dodała Zuza.
-I ma fajną marchewkę z tyłu.- odpowiedziała Viki.
Popatrzyłyśmy się na siebie i zrobiłyśmy duże oczy. Czy
to możliwe, że wszystkie jesteśmy Directioners?
-Czekaj czekaj… już mi wali na dekiel czy wszystkie
miłujemy ten sam zespół? –zapytałam.
-Po pierwsze tobie zawsze wali…- rzekła Viki.
-NO! JIMY PROTESTED!- przerwałam jej.
Dziewczyny się zaśmiały a Viki dokończyła:
-A po drugie chyba wszystkie liczymy na związek z jednym
z 5 homosiów.
Chyba nie muszę opisywać jakie byłyśmy szczęśliwe?
Wyobrażacie sobie, że czwórka przyjaciółek spotyka się po latach i okazuje się,
że mają fioła na punkcie tego samego zespołu? Tego wieczoru będzie spore Party
Hard.
*kilka godzin później*
-Cherry! Dam głośniej!- krzyczała Viki podskakując przy
kompie z butelką frugo w ręku.
-No dobra, ale bez przesady, bo te pizdy z góry będą się
pluć!- wykrzyczałam.
-Cherry! Opanuj! Twoja mama jest w domu!- skarciła mnie
Madzik.
-Kurw…. znaczy o kurdeee!- zrobiłam krzywa minę, ale moja
mama się jedynie śmiała.
„THAT’S WHAT MAKES YOU BEAUTIFUL!” darłyśmy się z całych
sił,a sąsiadom z dołu zapewne sufit na głowy spadał.
Weszłam na YouTube i pokazałam dziewczynom kilka
filmików, zalogowałam się na konto bo chciałam zalajkować kilka z nich.
-Cherry! Masz wiadomość na YouTubie!- wołała Zuza.
-To weź przeczytaj na głos!- krzyczałam nakładając całej
naszej czwórce kolejną porcje lodów.
-Ktoś napisał po angielsku..eee „Udawałem, Jestem Harry.
Jestem Harry Styles! Przepraszam, nie umiem kłamać!”-wypowiedziała Zuza i osunęła
się na krześle.
-Zuza! Bez jaj! Czytaj co tam pisze!
-Ale kiedy czytam!
-Ta jasne! Viki! Madzik! Co tam naprawdę pisze?- pogoniłam
je z kuchni.
-Cherry… Tu tak naprawdę pisze.- wyszeptała Madzik.
Wkurzyłam się. Kłamią mi prosto w oczy! Podeszłam tam i prawie
zemdlałam. Laska z którą pisałam nagle przedstawia się jako Harry..WTF?!
„Słuchaj, pisałyśmy ze sobą trochę, myślałam, że jesteś
ze mną szczera, a teraz? Piszesz mi najzwyklejsze kłamstwa!”
Odpowiedź:
„Kiedy ja nie kłamię! Ja wiem, że w to ciężko uwierzyć, ale
to naprawdę ja! Mogę dać ci dowód! Podaj twittera, napiszę coś o Tobie,
cokolwiek. Błagam! Sam nie wiem czemu to robię. Kiedy pisaliśmy ze sobą poczułem
jakbym znał cię od lat. Proszę, odpisz!”
„Mój twitter @malina183 . Uwierzę Ci MOŻE jeśli coś
napiszesz, ale się postaraj!”
Cały dzień o tym myślałam. Dziewczyny mnie pytały o
szczegóły, ale co miałam im powiedzieć?
‘Wiecie Poznałam Harrego Stylesa na YouTubie całkiem przypadkiem”?
Jasne!
• • •
HEJOO! Trochę się spóźniłam, przepraszam, ale trochę źle
się czułam przez weekend. Damskie sprawy :P Sam rozdział..no nie wiem :/ W
ogóle nie jestem zadowolona z tego co pisze. Jest kiepskie… Ale może wasze komenty
mnie zmobilizują? :D +Nowa zasada, 10komentarzy=nowy rozdział :) Jest was na
tyle, że dacie radę ;D Kocham, Cherry <3
PS. Która się domyśliła, że to Harry? : )
Zajebistyy...dawaj nn ;D
OdpowiedzUsuńaaaaaaaaaa !
OdpowiedzUsuńmusiałaś przerwać ? boże ja się już napaliłam co będzie dalej :D
czekam nn <3
MUAHAHAHAHA XD WIEDZIAŁAM ŻE TO HARRY, OD POCZĄTKU WIEDZIAŁAM, I CO ? ŁYSO WAM?! XD HUEHUEHUE XD NO WIĘC ROZDZIAŁ JEST NIESAMOWITY *__________* JEJU JAK JA KOCHAM TWOJE OPOWIADANIE! SDLJKSJKDFHDSKLFJ TYLKO BŁAGAM NIE KAŻ NAM DŁUGO CZEKAĆ NA KOLEJNY ROZDZIAŁ, DODAJ GO W MIARĘ SZYBKO *_* JUŻ NIE MÓWIĘ ŻEBY JUTRO ( CHOCIAŻ NIE POGARDZIŁABYM ) ALE WIEM, ŻE Z PISANIEM TO JEST TAK ŻE RAZ JEST WENA A RAZ NIE MA, A JAK JEST TO SOBIE POBĘDZIE I POOF, ZNIKA.. NO DOBRA, W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE... TWOJE OPOWIADANIE JEST JEDNYM Z NAJLEPSZYCH OPOWIADAŃ EVER! KOCHAM CIĘ *_______*
OdpowiedzUsuńWeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ! Tęcza , jednorożce o boże..Cudne ! *.* No i oczywiście musiałaś w takim momencie przerwać.. UWIELBIAM CIĘ ! Czekam na nn. dodaj szybko..;D
OdpowiedzUsuńpodoba mi sie jak piszesz, super rozdział!:) kurcze też bym tak chciala poznać hazze przez przypadek :P
OdpowiedzUsuńzapraszam na http://1dneedyoutobreathe.blogspot.com/ :)
Dodawaj następny xx
OdpowiedzUsuńBoskie <33333333333 Madzik pozdrawia ;d
OdpowiedzUsuńNIE POMYŚLAŁABYM, ŻE TO HAROLD. :D TEŻ BYM TAK CHCIAŁA! Ciekawe, co będzie dalej. Jestem bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuń