niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 5


Cały dzień o tym myślałam.
Dziewczyny mnie pytały o szczegóły, ale co miałam im powiedzieć?‘Wiecie Poznałam Harrego Stylesa na YouTubie całkiem przypadkiem”? Jasne!


Od tamtej wiadomości dziewczyny dziwnie się na mnie patrzą. Nie dziwię im się. Sama bym dziwnie zareagowała, gdyby któraś z nich pisała ze Stylesem. Jednak to nie teraz mnie martwiło.
Miałam kompletny mętlik w głowie. Prawdopodobnie poznałam samego Harrego. Z jednej strony- super! Ale z drugiej…
Boże, przecież ja pisałam z ‘nią’ o Harrym i to bardzo jak na Directioner przystało. Chyba rozumiecie?
Boże, skąd mogłam przypuszczać, że mówię Harremu, co chciałabym z nim zrobić?
Jestem skończona. Dobrze, że reszta moich znajomych o tym nie wie.

Teraz mnie tylko zastanawia co mam o tym Myślec. To Harry, czy nie?

Z rozmyślań wyrwał mnie Twitter. Na interakcjach pojawił mi się zapierdziel.
„Gratulacje!” „Jestem dumna, że jesteś Polką!” „Szczęściara! <3”
Ja siedziałam z jednym wielkim ‘da fuq?!” wypisanym na twarzy.
-Co się kurwa stało?- krzyknęłam.  Z pokoju obok wpadły dziewczyny.
-Hahha zauważyłaś w końcu?!- krzyknęła Madzik.
-Co miałam zauważyć?- rozłożyłam ręce.
-Harry cie oznaczył! Ale potem usunął twe eta. Ale jest wieeele screenów.
Obejrzałam te wszystkie obrazki, te hejty na mnie ale i teksty  o tym jak mnie już uwielbiają.  A sam tweet brzmiał:
„Drogie DIrectioners, poznałem kogoś przypadkiem. Do wczoraj ta osoba, nawet nie wiedziała, że to ja-Harry. @malina183 umówisz się ze mną? :) ”
WOW! Pierwszy tweet Harrego, którymi brzmi sensownie! Ale zaraz, zaraz.
„Umówisz się ze mną”?! Czy sam Hazza właśnie zaproponował mi randkę?
-Ale jak ja mam się z nim skontaktować?
-No przecież cie follownął! BTW powiedz mu, żeby nas follownął, ok?- niemalże razem powiedziały 
dziewczyny.
-Harry mnie obserwuje? Dżizys..co mnie jeszcze ominęło? Któraś się już zaręczyła?
-Debil z ciebie, teraz lepiej napierdzielaj w klawiaturę do niego.-ogłosiła Viki.
Tak też zrobiłam. Napisałam na DM do niego, trochę się z tym zbierałam, ale dałam radę. Powiedziałam mu, że nie wiem czy pamięta, ale mieszkam w Polsce. Odpowiedź jaką otrzymałam była zaskakująca. Czy coś mogło przebić Harrego? Nie!
Napisał mi, że specjalnie dla mnie siedzi teraz w hotelu w Warszawie. Powiedział, że mam podać adres, a jutro tam się spotkamy. Podałam mu adres mojej ciotki. Mieszkała na wsi, wyjechała na wakacje, a ja nie chciałam, żeby ktoś go zobaczył w moim mieście.
-Mamo? Jutro jadę do cioci na wieś!
-Ale przecież jest na wakacjach?- odpowiedziała zdziwiona mama.
-No tak, ale wiesz, dobrze jak ktoś pojawia się w domu co jakiś czas. Może jakiś złodziej obserwuje ich dom? Przynajmniej będzie myślał, że wrócili!
-W sumie racja. To spakuj się, zabierz dziewczyny i możecie tam jechać już dziś. Masz pieniądze- podała mi kilka banknotów- i kupcie sobie coś do jedzenia.- ucałowałam ją tylko i poszłam po torbę.
                Kilka chwil i byłam spakowana. Dziewczynom też to długo nie zajęło. Sprawdziłyśmy autobus, zostało trochę czasu. Kiedy czekałyśmy na przystanku opowiedziałam im całą historię.
-Czekaj, to my jedziemy się spotkać z nim?- podekscytowana krzyczał Suzi.
-Ja jadę się z nim spotkać, wy będziecie na Pietrze. Wiecie, trochę prywatności.-zachichotałam- Ale na pewno go poznacie!
Bardzo spodobały im się te słowa, bo do teraz czuję ten ból karku, po tym jak na mnie skoczyły. Wieczorem poszłyśmy do sklepu po kilka drobiazgów. Pogarnęłyśmy dom, bo od jakiegoś tygodnia stał pusty i byłyśmy gotowe na gościa. Położyłyśmy się spać, Każda w osobnym pokoju, ale w nocy i tak pobiegłam do Madzik.
-Śpisz?- wyszeptałam nad jej uchem.
-Popieprzyło cie? Zastanawiam się jak to będzie. – odwróciła się na bok i poklepała miejsce obok niej. Położyłam się, przykryłam kołdra i wtuliłam do niej.
-Madzik, a co jeśli on nie przyjedzie? Albo zobaczy moją mordę i zwieje?
-Cherry! Przestań! Będzie dobrze! Zobaczysz! Pokochacie się, zaręczycie itd. Harry pozna nas z resztą zespołu i wyjdę za Zayna!
-haha Madzik, kocham cie!
-Ja ciebie też maluchu.- powiedziała, całując mnie w czoło.

                Poranek nadszedł bardzo szybko. Kiedy wstałam byłam przerażona. Zjadłyśmy śniadanie, umyłyśmy się i ogarnęłyśmy dom ponownie. Siadłyśmy w salonie i już miałyśmy zaczynać rozmowę, kiedy do drzwi zadzwonił dzwonek. Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam w stronę drzwi.


•   •   •
Bardzo krótki i bez sensu, ale musiałam coś napisać. W weekend napiszę kolejny rozdział, ale proszę was- komentujcie! Wejść na rozdział było ostatnio ponad 80 a komentarzy? 5…
Dałam wam możliwość anonimowych komentarzy, wyłączyłam konieczność wpisywania tych kodów, wszystko żeby to było szybkie a tu tak słabo. Wiecie jak mnie to motywuje do pisania? CZYTASZ=KOMENTUJESZ , Kocham, Cherry <3

7 komentarzy:

  1. OMG OMG OMG *_____________* CUDNY *.* JEJU JAK JA TO UWIELBIAM :D ALE TO NIE FAIR ŻE ZAWSZE KOŃCZYSZ W NAJLEPSZYM MOMENCIE... W KAŻDYM RAZIE, CZEKAM NA 6 ROZDZIAŁ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG zajebiaszczy ;D ja już nie mogę doczekać się NN ;p zaraz się chyba zesikam ;p:* I love it ♥ I love you too.

    OdpowiedzUsuń
  3. *_____* Chyba umarłam...














    Nie no żart xD... ale rozdział boski <3 Harry siedzący w hotelu w Warszawie i jadący na wieś xD prawie tak samo dobre jak mój Lou uciekający przed psami xDD czekam na następny bejbe !! :DD

    OdpowiedzUsuń
  4. omfg *__*
    też tak chcę ;D i Harry w Wawie, ojaaaa xD
    dlaczego musiałaś skończyc w najlepszym momencie? ;C
    czekam na następny ! :Dxxxx

    OdpowiedzUsuń
  5. JEJKU KOCHAM <333 i fajnie,że nie ma kodów,bo moge komentować ! LUDZIE TO JA JESTEM MADZIK hahahahah ;d kocham cie maluchu < 33

    OdpowiedzUsuń
  6. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM! OD ŚRODKA MNIE ROZPIERA, BO NIE WIEM CO BĘDZIE DALEJ! *____* AAAAA! LECĘ CZYTAĆ KOLEJNY ROZDZIAŁ!

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga