IMAGIN +18 z Justinem (małe zdziwko wiem, ale to dla
mojej kochanej Roxx <3)
UWAGA: jeśli pierwszy raz czytasz moje imaginy: są one
szczegółowe, jeśli nie jesteś wystarczająco zboczona wyłącz stronę, bo może cię
to zniesmaczyć :)
Mroźne, zimowe popołudnie. Siedziałaś na kanapie okryta
kocem. Mimo, że naprzeciw ciebie stał rozgrzany kominek, twoje ciało nadal było
zimne jak lód. Podziwiałaś Justina, chodził w samym ręczniku przewiązanym na
biodrach. Nie żebyś miała coś przeciwko temu, po prostu było zimno jak cholera,
a on jakby nigdy nic paradował w SAMIUSIENKIM ręczniku.
-Wyjdź proszę, nie mogę się skupić- wyszeptałaś,
odrywając wzrok od książki, którą czytałaś.
-A nie wyjdę!- droczył się z tobą.
-Justin, naprawdę musze przeczytać ta książkę od deski do
deski, a jeśli będziesz chodzić tutaj w samym ręczniku i na dodatek hałasował…
no to nie dam rady!
-Przepraszam- powiedział, klękając przy tym koło twoich
nóg, położył swój podbródek na twoim prawym kolanie i zrobił minę skrzywdzonego
pieska.
-Przestań albo pójdę czytać do mojej mamy!- zagroziłaś.
-Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, a już grozisz mi
teściową. No no, ostro.- chwycił się za podbródek i zrobił minę myśliciela.
-Oszczędź sobie ten sarkazm.
-A ty oszczędź sobie wzroku, jest ciemno… jeszcze
oślepniesz!
-Co ci znowu chodzi po głowie?- zamknęłaś książkę,
uśmiechnęłaś się i żeby twoja twarz nabrała łobuzerskiego wyrazu, podniosłaś
jedną brew.
-I mi zarzucają, że mi tylko jedno w głowie?! –zaśmiał
się.
-A idź ty! Narobisz nadziei i zostawisz, tak to każdy
debil potrafi…
-Ale kochanie, kto powiedział, że mi nie chodzi po głowie
to samo co tobie?
Taki właśnie inteligentny monolog poprowadziliście przez
następne kilka minut. Czy to możliwe, żeby ktoś był w stanie pobudzić słowami
twoje ciało? Owszem, jemu to się udało.
Każda wypowiedziana przez niego głoska działała na ciebie jak kocimiętka
na kota. Niemożliwe? A jednak.
Podszedł do ciebie i siadł obok na kanapie. Próbował cię objąć.
Właśnie… „próbował” to dobre określenie. Zachowywał się trochę jak chłopiec
próbujący całkiem przypadkiem objąć swoją koleżankę. W sumie było to całkiem urocze, pomijając
fakt, że w ten właśnie sposób chciał okazać swoją ochotę na stosunek z Tobą.
Po kilkuminutowych staraniach udało mu się ciebie objąć. W
tamtym momencie poczułaś, że jednak nie masz ochoty, przynajmniej nie w tamtym
miejscu. Wstałaś z kanapy i zmysłowym krokiem doszłaś do drzwi pokoju,
przesuwając w tym samym czasie koniuszki palców po ścianie. Odwróciłaś się
przodem do chłopaka, przygryzłaś usta i ściągnęłaś z siebie bluzkę. Rzuciłaś
ciuchem w chłopaka i palcem wskazującym pokazałaś mu coś w rodzaju „chodź za mną”.
Wyszłaś z pokoju i powędrowałaś do łazienki. Stanęłaś naprzeciw lustra, dłonie położyłaś
na umywalce i szybkim ruchem głowy, przerzuciłaś swoje włosy na lewe ramię.
Justin podszedł do ciebie i objął cię od tyłu na wysokości twoich bioder. Delikatnie musnął
ustami twoje ramię i składał kolejne pocałunki, zbliżając się przy tym do
twojej szyi. Spojrzałaś na lustro, w jego odbiciu widziałaś każdy ruch
chłopaka. Juju delikatnie przygryzł
twoje ucho i szeptał czułe słówka, wodząc przy tym palcem wskazującym po twojej
szyi. Dostałaś gęsiej skórki. Chłopak jednym zwinnym ruchem odwrócił cię.
Chwycił twój podbródek i pocałował cię z niemałą namiętnością. Delikatnie
podskoczyłaś, a on złapał twoje uda. Oplotłaś swoje nogi wokół jego brzucha,
nie przestając przy tym całować twojego osobistego Boga seksu.
Dalsze sprawy potoczyły się dość szybko. Justin był tak bardzo ciebie spragniony, że wręcz
rzucił się na twój stanik. Całował twoje piersi, ssał twoje sutki. Nie zostałaś
mu dłużna. Pod wpływem impulsu rozebrałaś chłopaka do samych bokserek, sama
stałaś już całkiem naga. Usiadłaś na toalecie a chłopak do ciebie podszedł.
Ukląkł przed tobą i całował wewnętrzną stronę twoich ud. Rozchylał powoli twoje
nogi jeszcze bardziej, aż w końcu miał wystarczające możliwości do zrobienia ci
tzw. minetki. Oparłaś lewą dłoń na toalecie, a prawą masowałaś swoją prawą
pierś. Chłopak wprowadził język do twojej pochwy a prawą dłonią masował twoją
lewą pierś. Jego postawione na żelu włosy łaskotały cię w brzuch. Zawsze zastanawiało
cię to, że mimo, że Justin był po kąpieli jego włosy zawsze były ułożone…
magia? Nie, raczej nie, ale to co on robił swoim językiem zdecydowanie było
magią. Wyginałaś plecy z przyjemności, a chłopaka jeszcze bardziej pobudzało to
do zabawy. Kiedy już doprowadził cię do szaleństwa swoim językiem, przejęłaś
inicjatywę. Popchnęłaś go, tak aby położył się na dywaniku w łazience. Ściągnęłaś
jego bokserki i usiadłaś na jego udach. Chłopak ubrał prezerwatywę a ty delikatnie
się podniosłaś. Ręką pomogłaś naprowadzić jego członka do twojej pochwy i w
końcu w ciebie wszedł. Bieber bawił się twoimi piersiami, a ty opierałaś swoje
dłonie na jego brzuchu, delikatnie przy tym podskakując. Zmieniliście pozycję.
Leżeliście na boku, on leżała za tobą. Podniosłaś lewą nogę a on w ciebie
wszedł. Oparłaś swoją nogę o jego udo, a lewą dłonią przyciągałaś głowę
chłopaka do twojej szyi. On bawił się twoimi piersiami i całował twoje ramię. W
powietrzu kipiało pożądaniem. Każdy jego ruch był wypełniony zdecydowaniem, ale
i delikatnością. Poruszał swoimi biodrami z taką gracją. Twoje całe ramię było
mokre od jego potu, czułaś że jest zmęczony. Ty także byłaś wyczerpana, wbijałaś paznokcie w dywanik na ziemi. Wasze
oddechy były coraz płytsze, a wasze jęki coraz głośniejsze. Kilka ruchów
biodrami i twoje ciało nie stawiało żadnych oporów. Gdyby teraz bandyci wbiegli
do twojego domu i cię okradli, najprawdopodobniej nie zwróciłabyś na to uwagi. Tak, właśnie doszliście. Justin zdecydowanie
szybciej się ogarnął. Podniósł się i pocałował cię, dziękując ci przy tym za „to
coś wspaniałego”. Następnie ściągnął prezerwatywę i ją zawiązał. Wstał z
podłogi i wyrzucił zużytą gumkę do kosza. Może to dziwne, ale zawsze zwracałaś
na to uwagę. Nie byłaś puszczalską, ale przed Justinem kochałaś się z twoimi
poprzednimi chłopakami. Oni zawsze zostawiali zużyte prezerwatywy na wierzchu,
co cie niezmiernie wkurzało!
Kiedy i ty już wstałaś z podłogi, nabrałaś ochotę na
prysznic. Ale nie zwykły prysznic, chciałaś jeszcze trochę pobawić się z Juju. Zawlokłaś
go do kabiny i odkręciłaś wodę. Wzajemnie myliście własne ciała, chłopak nawet
umył twoje włosy. Jednak z jaką delikatnością to robił! Traktował cię jak kamień
szlachetny, jakbyś kosztowała miliony, a on nie chciałby cię stracić. Wcierałaś
brzoskwiniowy żel pod prysznic w jego ciało, a potem przy pomocy wody je spłukałaś,
traktowałaś go wtedy zupełnie jak małe dziecko. Spojrzałaś się na niego, tak
cholernie go kochałaś. Tak bardzo chciałaś pokazać mu, że ci na nim zależy. W twoim
ciele hormony szalały, więc nic dziwnego, że jedyną rzeczą jaka ci przyszła na
myśl to uklęknięcie przed nim i zrobienie no… mm… po prostu trochę possać
Jerrego. Zamieniłaś swoje myśli w czyny. Schyliłaś się, a chłopak z
zadowoleniem wypisanym na twarzy chwycił twoją głowę. Wzięłaś Jerrego do ręki i
zaczęłaś go pieścić. Ssałaś i lizałaś na zamian, kto by pomyślał, że czynność,
która wydaje się być obrzydliwa dla ciebie była tak bardzo satysfakcjonująca.
Włożyłaś Jerrego do ust i poruszałaś głową w przód i tył. Penis chłopaka stawał
się coraz większy, czułaś, że zaraz wybuchnie. Coraz szybciej lizałaś Jerrego,
jeden ruch, drugi i byłaś cała w białej lepkiej mazi. Na początku trochę cię to
wystraszyło, ale po kilku chwilach nie robiło to na tobie wrażenia. Oblizałaś
swój „brudny” palec wskazujący, patrząc przy tym prosto w oczy chłopaka. Nie muszę
ukrywać, że świadomość, że nie wstydzisz się jego ciała, bardzo mu się
podobała? Umyłaś się, a chłopak z wieeelkim uśmiechem na twarzy wyszedł spod
prysznica.
Dalszą część dnia spędziliście na wspólnym leżeniu na
łóżku. A książka? Upiekło ci się, nauczycielka zachorowała i miałaś dodatkowo
miesiąc czasu.
• • •
Jak wam się podoba? Liczę na komentarze :) Wybaczcie mi
jeśli coś jest nie tak, nie jestem w tego imagina zadowolona, a na dodatek jest
z Justinem. Jak wiecie Belieber nie jestem, więc było to dla mnie trochę trudne
:P Mam także nadzieję, że wybaczycie mi moja dłuuuugą nieobecność :) Kocham,
Cherry <3
Fantastyczny imagine! Jednak ja najbardziej lubię kiedy dodajesz +18 z na przykład Harry'm i Zayn'em czyli że trójkącik ;D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziesz częściej dodawać! ;d
mega mega ♥
OdpowiedzUsuńjbshcjccbdjcbjdhckhdjdhdbcbjdcihhhhdkix/hisjshskhn *,* dzięskuje Ci kochana <33 cudowny Ci wyszedł ;* a ja Cie kocham!!
OdpowiedzUsuńSupeeer!! <3 Ah ta twoja wyobraźnia ^^
OdpowiedzUsuńok
OdpowiedzUsuńboje sie twojej wyobrazni ;o hahaha świeeetne ! <3 - Jess
OdpowiedzUsuńŚwietny <3
OdpowiedzUsuńOMB aż zaszłam na zawał nie *_____________________* ♥
OdpowiedzUsuńTaaak :D tez naleze do tych, ktorych Twoja wyobraznia przeraza, ale zarazem ja kocham! <3 coz za zdziwienie ze z Justinem choc nie ukrywam, ze jak cholera mi sie podoba :D
OdpowiedzUsuńnoo... Mysle, ze jakos Ci wybaczymy ta nieobecnosc haha :* a tak juz calkiem o imaginie... MEGA! *-* Z resza ty doskonale wiesz, ze uwielbiam Twoja tworczosc :D czekam na nastepne imaginy i rozdzialy tak samo fantastyczne :D
P.S. Musisz czesciej pisac o Justinie :D zajebiscie Ci to wychodzi <3
pozdrawiam i zycze Ci jak najwiecej weny *.*
@_Carroo_
Zajebistyy . ! *.* Nic dodac nic ujac xdd ; ** ~ Madziaa . ( magda111998)
OdpowiedzUsuńKooocham < 333 Więcej takich +18.!!! @yo_amo_1D
OdpowiedzUsuńJest zajebisty, tylko zastanawia mnie jedno, najpierw napisałaś, że był w samiuteńkim ręczniku, a potem pisałaś, że był w boksekach, jak go rozebrano xD moja pierwsza myśl - WTF, magia, on wyczarował swoje ciuchy ! xD <3
OdpowiedzUsuńErotyczne imaginy z Justinem mile widziane :D kochaaam *_____*
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietne więcej takich :)
OdpowiedzUsuńHAHA :d Po pierwsze pomimo treści +18 jest zajebisty :D Po drugie boję się twoich myśli xD Po trzecie zajebiście piszesz i nie tylko tego imagina, ale i całe opowiadanie! Gratulacje :D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny <3 Oczywiście obserwuję ;3
http://www.opowiadaniaoonedirectioon.blogspot.com/
Nie jestem Belieber ale podobało mi się ;D ^^ hehe
OdpowiedzUsuńCherry mógłbyś napisać imagina z Niall'em.. :) plose.
Nie musi być +18 :p
Informuj mnie o NN @INeedUNialler
Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger więcej informacji u mnie na blogu http://1d-give-love-to-work.blogspot.com
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/JustinBilety Lajkować <3 PS.super super super ;**
OdpowiedzUsuńŚwietny imagin ;D
OdpowiedzUsuńtylko że to jest danger :)
OdpowiedzUsuń