poniedziałek, 19 listopada 2012

Rozdział 8



-Wybaczcie, że byłam dla was taka niemiła, ale wczoraj miałam paskudny humor. Ja… ja… ja go kocham.
-Lol, już wiemy z Twittera.- wypaliły Suzi i wszystkie zaczęłyśmy się śmiać. Wtedy mój telefon wydał dźwięk, dostałam smsa.
-Kto to?- zapytała Madzik.
-Sama nie wiem… Viki podasz mi mój telefon? –poprosiłam. Dziewczyna posłusznie podała mi urządzenie. Odblokowałam je i zdębiałam.- To Harry.


Otworzyłam szybko wiadomość i zdziwiłam się. Chłopak kazał wejść mi na Twittera i przeczytasz dwa ostatnie wpisy. W pierwszym był mój ulubiony cytat, który pochodził z piosenki Demi Lovato:
„My love is like a star, you can’t always see me, but you know that I’m always there.” . Uwielbiałam ten cytat, ta piosenkę i tą dziewczynę.
Drugi tweet brzmiał: „Podejdź tam, gdzie pierwszy raz się spotkaliśmy i gdzie się rozstaliśmy.”. Hm… czy on mówi on wejściu do domu?
-Warto sprawdzić.- powiedziałam sama do siebie i wyszłam z pokoju.
-Gdzie idziesz? –zapytała Viki.
-Potem wam powiem.- machnęłam ręką.
                Zeszłam po schodach i podeszłam do drzwi. Nacisnęłam klamkę i zobaczyłam Harrego trzymającego różę. Rzuciłam mu się od razu na szyję i bardzo mocno wtuliłam. Tęskniłam za zapachem jego perfum i szamponu. Tęskniłam za tym kosmykiem włosów, który za każdym razem, kiedy go całowałam, głaskał mnie po policzku. Tak cholernie tęskniłam.
-Przepraszam…- wyszeptałam.
-To ja przepraszam. Źle zrobiłem. Za bardzo mi na tobie zależy, żeby gniewać się o takie błahostki. –uśmiechnął się.
-Styles… nie rób tak więcej.
-Dobrze Cherry, nie będę. Możemy wejść?- wskazał głową na korytarz.
Pociągnęłam go za rękę i wprowadziłam do środka. Zawołałam dziewczyny, a one widząc, kto stoi przed nimi omal nie zemdlały.
-Dziewczyny, spokojnie. Chodzę z waszą przyjaciółką, będziemy się częściej spotykać.- dodał, przytulając mnie.
-Zaraz, zaraz… chodzicie?- zdziwiła się Madzik.
-No raczej!- krzyknęłam i pocałowałam chłopaka w policzek.
-Moje życie legło w gruzach…- wyłkała Magda i wyrecytowała groźnie- chwila! Za te „faneczki” masz nas poznać z resztą, zrozumiano?!
-Madzik, wyluzuj trochę.- zaśmiałam się.
-Nie! Czemu ty zawsze musisz mieć lepiej?!- rzuciła dziewczyna i ze łzami w oczach pobiegła do innego pokoju.
Powiedziałam Harremu, żeby pogadał z dziewczynami, a ja zajmę się Magdą. Zabrał je do pokoju, a ja zaczęłam szukać mojej przyjaciółki. Znalazłam ją w ogrodzie, siedziała na betonowej płytce chodnikowej.
-O co chodzi, kochanie?- podeszłam do niej.
-Zostaw mnie!- wytarła szybko łzy z policzka.
-Nie zostawię mojej najlepszej przyjaciółki, kiedy płacze. Opowiadaj…- usiadłam obok niej i uścisnęłam jej dłoń.
-Jak ty to robisz?- szepnęła, opierając swoją głową o moje ramię.
-Ale co?- zapytałam zdezorientowana.
-Jak to co?! No jesteś taka fajna…
-Fajna? Hahaha, nie rozśmieszaj mnie! Nikt mnie nie lubi, a w szkole mnie hej tują. Mam opinię kujona, a teraz będę miała i dziwki.
-Czemu dziwki?
-Błagam! Pamiętasz ta sukę Jasmine? Ona lubi 1D, będzie zazdrosna, że jestem z Harrym, więc puści plotę, że się mu oddaję za kase!
-Racja… ale nie martw się, damy rade.- poklepała mnie w kolano.
-Jasne, że damy! Mam wspaniałego chłopaka, dobre świadectwo i moje wspaniałe przyjaciółki obok siebie… czego chcieć więcej?
-Kocham Cię Cherroldzie.
-Ja Ciebie też Madzik, ja ciebie też.- przytuliłam ją mocno i pocałowałam w czubek głowy. Słońce zachodziło, a my wpatrywałyśmy się w nie niczym w obrazek.
-Co ty w ogóle we mnie lubisz? –podniosła delikatnie głowę.
-Ja? Oj Magda… kocham to jak jarasz się krowami, to jak nie wstydzisz się popylać w piżamie przed kamerką, to jak uśmiechasz się i jak śmiejesz z moich sucharów. Kocham to, że choćby się waliło i paliło i tak odpiszesz na mojego sms’a. To, że choćbym nie wiem co ci opowiedziała, NIGDY nie uznasz tego za dziwne. Kocham to, że jesteś i wiedz, że ja jestem dla ciebie.
Chyba spodobały jej się te słowa. Wytarła rozmazany tusz z policzka, chwyciła mnie za rękę i wstała. Przytuliła mnie mocno i wskoczyła mi na barana. Jak małe dzieci zaczęłyśmy udawać, że jestem samolotem i w taki właśnie sposób „zawiozłam” Madzik do salonu. Trójka siedzących tam ludzi wybuchła śmiechem. Zrzuciłam przyjaciółkę z pleców i każdy z nas, pojedynczo zaczął udawać samolot. Domyślam się ,że  wyglądało to przekomicznie, kiedy piątka osób biegała jak szalona od ściany do ściany.
                Tego dnia sporo rozmawialiśmy. Wszyscy. Można powiedzieć, że zrobiliśmy wspólny rachunek sumienia. Każdy z nas powiedział co nas boli. Nigdy bym nie przypuszczała, że jestem taka chamska. Harry został u mnie na noc. Nie, nie doszło do niczego, ale w sumie nie spaliśmy. Cały czas leżeliśmy przytuleni. On bawił się moimi włosami, a ja jego.
                Rankiem obudziłam się zmęczona, spałam może 2 godziny? Nie ważne, były wakacje. Spałabym dalej, ale Styles mnie obudził. Hałasował w łazience tak bardzo, że obudziłby martwego. Po jakichś 10 minutach wyszedł. Mój Bóg seksu. Śmiesznie wyglądał w mokrych włosach… jak kura. Widząc moją reakcję zrobił sobie z ręcznika turban na głowie i podszedł do łóżka.
-Witaj księżniczko.- powiedział, całując mnie w czoło.
-Witaj książę.- odpowiedziałam i pociągnęłam go.
Chłopak potknął się o łóżku i praktycznie wylądował na mnie. Zbliżył swoje usta do moich i delikatnie je pocałował. Oparłam swoje ręce o jego szyję i zaczęliśmy całować się bardzo namiętnie. Pociągnęłam za ręcznik na jego głowie, a on spadł gdzieś na ziemię. Mokre włosy Hazzy opadły na jego oczy, przy okazji mocząc moja twarz. Oboje zaśmialiśmy się i wróciliśmy do przyjemności. Już miałam zaczął zdzierać z niego koszulkę, kiedy do pokoju wparowała Suz.
-Ekhem… przepraszam, że przeszkadzam, ale mamy mały problem.
-Jaki?- zapytał Styles, odrywając się ode mnie.
-Chodź na dół i sam zobacz.
Tak też zrobiliśmy. Zeszliśmy we trójkę na dół i to co zobaczyłam, przyprawiło mnie o dreszcze.

•    •    •
I jak? Trochę krótki, ale może być. Nudnawo, ale przejdzie xD Madzik.. nie obraź się, że zrobiłam cię taką zazdrosną, ok? Mam prośbę, niech pod tym postem KAŻDY kto czyta tego bloga, napisał komentarz. Choćby Nick z Twittera, nieważne. Chcę wiedzieć ile osób to czyta :P CO najmniej 10 komentarzy i będzie nowy rozdział :) Jka widzicie, im więcej komentarzy tym częściej pisze :P Kocham, Cherry <3

16 komentarzy:

  1. Miałabym się fochnąć ? No co ty ;d to było dobre hahahah ;d taki tam wyznania <3 aż mi isę ryczeć zachciało.. ;c ZAJEBISTE CI POWIEM :D

    OdpowiedzUsuń
  2. czemu to ja muszę być ta zła i wam przerywać ? ;c
    No ale nie ważne, rozdział boski ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne *___* Ale dodaj szybko nowy rozdział, bo ja muszę wiedzieć kto przyszedł i co się stanie *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też !
    to było zajebiste
    i ten Bóg Seksu oh & ah <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Siedzę jak na szpilkach i zastanawiam się kiedy będzie następny rozdział bo nie wytrzymam :P.. Booooooski jest tan rozdział i każdy poprzedni też. Czekam na 9 :*
    @Real_MM_Monroe

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to raczej nie komentuje ale skoro prosisz. Nie mam twittera a na twój blog trafiłam przypadkowo. Ale tak mnie zainteresował że czytam każdy rozdział po 2 razy :) Im szybciej kolejny rozdział tym lepiej :
    *

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudoooo! *,*. Naprawde boski rozdzial! :D czekam na kolejny pewnie tak samo wspanialy :* czekam czekaaam niecierpliwie :D @_Carro_

    OdpowiedzUsuń
  8. "Oj Magda… kocham to jak jarasz się krowami, to jak nie wstydzisz się popylać w piżamie przed kamerką" Szczera prawda i jeszcze jara się swoją książeczką o wsi :)) kocham was!! xxx

    Viki

    OdpowiedzUsuń
  9. sexowny masz wygląd bejbeeeeee :33

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham tego bloga.<3 wygląd super :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym napisać coś miłego ale prawie wszystko już zostało tutaj napisane. Masz wyobraźnie którą uwieliam. Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  12. naprawde świetne! fajna, ciekawa historia. bardzo mi sie podoba jak bohaterka poznała sie z hazzą. niebanalne!
    @karLla136

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogólnie to wszystko jest fajnie i lubię to opowiadanie, ale strasznie wkurzają mnie te wszystkie dziewczyny. Po prostu nie jestem tego typu osobą, jakimi są bohaterki Lucky Life Online... Nie lubię takiego zachowania. Nie wiem, może Ty nie jesteś taka jak one, bo Ciebie akurat lubię (na tyle, na ile można lubić kogoś znając go online). :)

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga