niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 7


 Wtedy z góry zeszły dziewczyny. Czułam, że stoją za mną i patrzą się jak Harry mnie całuje. Wtedy też on odsunął głowę. Zauważył je i był zmieszany. Bałam się, że się wkurzy. Czemu? Cholera wie! Po prosto się bałam.

Przybliżyłam się do Harrego, żeby udać, że nic się nie stało. Jednak jego reakcja była inną niż ta, którą oczekiwałam. Chłopak odsunął się ode mnie i spojrzał na całą naszą przestraszoną czwórkę. Wstał z kanapy i wyszedł bez słowa. Nie wiedziałam co zrobić, ale dziewczyny poradziły mi, żebym za nim pobiegła. Tak też zrobiłam. Dogoniłam go przed domem.
-Harry! Czekaj! To nie tak!
-A jak? Myślałem, że jesteś inna! Ale nie jesteś! Jesteś kolejną… kolejną napaloną fanką! Ja mam uczucia, wiesz? Nie jestem jakaś dziwką, żeby mnie wykorzystywać!
Nie wiedziałam co odpowiedzieć, to były bardzo mocne słowa. Nie uważam go za dziwkę, ale cała ta sytuacja sprawiła, że się zawiesiłam. Ocknęłam się po kilku sekundach i widziałam jak chłopak odchodzi. Stałam i patrzałam jak odjeżdża, wtedy moje oczy wypełniły się łzami. Spływały pojedynczo po moim policzku, zmywając przy tym mój makijaż. Nie minęło kilka minut, a z domu wybiegły dziewczyny. Madzik jako pierwsza mnie objęła, a ja moje kolana się ugięły. Powoli osuwałam się na ziemię.
-Nie martw się Cherroldzie! Będzie dobrze!- pocałowała mnie w głowę.
-Może…- wydusiłam przez łzy- ..ale właśnie straciłam szanse na coś o czym zawsze marzyłam.

Następnego dnia
Wstałam około godziny 12. Nie miałam na nic ochoty, kompletnie byłam przybita. Wyglądałam koszmarnie: rozmazany tusz, potargane włosy, brudne ciuchy i nie ukrywam, że śmierdziało mi z ust. „Skutki nie mycia zębów” dodałam pod nosem i pomaszerowałam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam świeże ciuchy. Zwykła biała bokserka i szerokie spodnie z piżamy. Nie stroiłam się, bo wiedziałam, że i tak nigdzie nie wyjdę.
Gotowa zeszłam z piętra do kuchni. W całym pokoju było czuć zapach naleśników, dziewczyny się rozgościły. Uśmiechnęłam się sztucznie do nich i usiadłam do stołu. Nalałam sobie soku z dzbanka i myśląc, rysowałam palcem wzorki na blacie. Widziałam jak dziewczyny posyłają sobie spojrzenia, nie wiedziały co powiedzieć, ale ja sama nie miałam ochoty nic mówić. Jedyne na co miałam ochotę to wybuchnąć płaczem. Nie zrobiłam tego. Chciałam być twarda, chciałam pokazać, że mi nie zależy, choć w środku moje serce pękało na malutkie kawałeczki. Panowała bardzo niezręczna atmosfera, stało się jeszcze dziwniej, kiedy Suzi delikatnie podsunęła mi gazetę pod nos. Na okładce widniało moje zdjęcie i zdjęcie Harrego… z wczorajszego dnia, kiedy na mnie krzyczał pod domem. Jak dobrze, że wtedy nie płakałam, wyglądałoby to jeszcze żałośniej.
-O, jestem w gazecie… fascynujące. – podniosłam się z siedzenia i rzuciłam gazetą do kosza- Może będę sławna?- dodałam ironicznie i chciałam wyjść z pomieszczenia.
-Czekaj, nie udawaj, że nic się nie stało, bo się stało. Ale tego już nie zmienimy. – wyszeptała mi do ucha Madzik.
-Ale kiedy nic się nie stało! Czuję się wspaniale! – wykrzyczałam, tak żeby każdy usłyszał i wybiegłam.
                Schowałam się w pokoju, w którym dziś spałam. Wyjęłam laptopa z torby i go włączyłam. Dobrze, że mają tu chociaż Internet. Chciałam napisać do Hazzy, nie wiedziałam co, ale chciałam go jakoś przeprosić. Jednak mój zapał znikł, kiedy weszłam na Twittera i zobaczyłam jego wpis. Pewna dziewczyna zapytała się go, czy między mną a nim to coś na poważnie… wiecie co odpowiedział?
 Odpowiedział, że to już niekatulane i jest singlem. W moich interakcjach było pełno złych słów, ale żadne mnie tak nie dobiło, jak ten tweet Harrego. „Niekatulane”… jedno słowo, jedenaście liter, a jak bardzo boli. W tamtej chwili miałam ochotę zapaść się pod ziemię, ale pozbierałam się i postawiłam na rewanż. Poszukałam pierwszego lepszego tweeta, pytającego o związek mój i chłopaka i odpisałam:
„Widzisz, niektórzy ludzie nie potrafią zaakceptować, że nie można być idealnym. Harry do nich należy.”.
Napisałam jeszcze, że czuję się wspaniale i dawno tak dobrze nie spałam, naściemniałam, że zjadłam pyszne naleśniki i teraz leniuchuję z przyjaciółkami. Nie mogło się obyć bez kłamstw, ale chciałam, żeby jego zabolało tak samo jak mnie.
                Na reakcję Styles’a nie czekałam długo. Jak na chłopaka z manierami życzył mi smacznego i napisał dodatkowo „pozdrów przyjaciółki, które mają wspaniałe wyczucie sytuacji. Ah jak ja kocham te fanki”. Przy tym ostatnim zdaniu moja krew zagotowała się. Jak on mógł tak napisać? Przecież ten sarkazm było czuć aż na Jowiszu! „A ja tak bardzo kocham te szczere gwiazdy, które potrafią zaakceptować moich przyjaciół! #muchlove” odpisałam z pogardą, nie chciałam grać czysto, nie miałam ochoty. Loczek nie odpisał już nic.
                Wieczorem, kiedy dziewczyny już spały, podkradłam się do barku i zabrałam butelkę czystej. Nigdy w życiu nie piłam, ale słyszałam, że to na jakiś czas odciągnie mnie od tych głupich myśli. Siedziałam na podłodze w moim tymczasowym pokoju i co jakiś czas brałam łyk napoju. Kiedy wypiłam pierwsze 10 łyków wybuchłam płaczem. Może dopiero to odblokowało we mnie okropny smutek?
                Z każdym kolejnym łykiem stawałam się odważniejsza i pewniejsza. Chwyciłam telefon w dłoń i napisałam do Harrego:
„Wiesz co jest śmieszne? Ze ja cie tak bardzo kocham! Ha! Skoczyłabym za tobą w ogień, a ty udajesz, że się nie znamy! A wiesz co jest najlepsze? Że dziewczyny specjalnie ukryły się na górze, żeby nam nie przeszkadzać! Wiesz, że byłeś w domu mojej cioci? Hahaha no tak! Moje przyjaciółki były ze mną, bo właśnie mnie odwiedziły… a wiesz nie wypadało ich zostawić samych w moim domu. Ale co cie to obchodzi! Ważne, że jesteś Harry Styles… ty możesz mieć każdą. Ups! Nie, nie możesz mieć MNIE!”.
Nie wiem co mnie napadło, ale wyrzuciłam z siebie wszystko. Na moje nieszczęście (albo i nie) byłam na tyle dobra z angielskiego, że nawet po pijaku posługiwałam się poprawnie tym językiem. Mój nauczyciel byłby ze mnie dumny.
                Obudziłam się rano z okropnym bólem głowy. Byłam mega wściekła na chłopaka, a kiedy zobaczyłam, co mu posłałam byłam zła na siebie. Myślicie, że wpadłam w wystarczające bagno? Gdzie tam! Mądra ja napisałam w nocy na Twitterze, że… kocham Harrego. Tak, napisałam to. Cholera wie czemu, widocznie byłam za bardzo pijana.
Miałam w interakcjach masę tweetów o tym, że przeze mnie Harry otrzymuje niemiłe słowa, ale nie obchodziło mnie to. Chyba oskarżenia z realnego życia przyzwyczaiły mnie do bolesnych słów w moją stronę.
                Leżałam na łóżku i spoglądałam na sufit. Wtedy do pokoju weszła Viki z tacą pełną jedzenia,
-Chers, kiedy ostatni raz coś jadłaś?- zapytała troskliwie.
-Nie wiem… godzinę temu, może dwie albo dwadzieścia.- rzuciłam od niechcenia.
-Mam dla ciebie kanapki z nutellą i sok pomarańczowy.
-Skąd to zabrałaś? W lodówce jest prawie pusto.-zdziwiłam się.
-Wiesz… wszystkie wiemy jak bardzo uwielbiasz sok, więc na poprawę humoru skoczyłyśmy do sklepu. A ponieważ do jedzenia nie było wiele… kupiłyśmy chleb i nutellę.
-Dziewczyny, jak ja was kocham.- oznajmiłam, a zza drzwi wyskoczyła Madzik i Suzi.
-Wiemy wiemy!- ogłosiły jednogłośnie i mnie przytuliły.
-Wybaczcie, że byłam dla was taka niemiła, ale wczoraj miałam paskudny humor. Ja… ja… ja go kocham.
-Lol, już wiemy z Twittera.- wypaliły Suzi i wszystkie zaczęłyśmy się śmiać. Wtedy mój telefon wydał dźwięk, dostałam smsa.
-Kto to?- zapytała Madzik.
-Sama nie wiem… Viki podasz mi mój telefon? –poprosiłam. Dziewczyna posłusznie podała mi urządzenie. Odblokowałam je i zdębiałam.- To Harry.

•    •    •
I jak? Wybaczcie, że tak długo :/ Jak wam się podoba nowy wygląd? Bo mi bardzo <3 Zapraszam was na bloga pewnej dziewczyny, dopiero zaczyna. >> klik <<
I proszę was o rozsławianie mojego bloga : ) Ja się staram, ale jakby ktoś was pytał o bloga o 1D podeślijcie mojego, byłabym wdzięczna. Plus z powodu nowego wyglądu usunęła się lista powiadamianych o nowych rozdziałach, więc jeśli nie ma was w zakładce „Kogo informuję” napiszcie na TT @malina183 :) I moje drogie… nowy rozdział pojawi się, jeśli pod postem będzie.. 8 komentarzy :D Kocham, Cherry <3

10 komentarzy:

  1. Cudowne ;D Nie mogę napisać nic więcej bo niestety powinnam się uczyć, ale musiałam przeczytać nowy rozdział ;D Czekam na następny i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham!! <3 co on napisal?! Co? Ja juz chceem wiedziec! Xd. Czekam na kolejny rozdzial :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnialam sie podpisac xd. Haha. Ale jeszcze raz cudooo! <3 @_Carroo_

      Usuń
  3. o to wredny Harry na nas się obrazić ? NA NAS ? Ma wpierdol. Załóże się że będzie przepraszać hahah na kolanach i w nagrodę mamy poznać cały zespół ooo! hahah wygląd jak wiesz mi się podoba <33 *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnyyyyyy <3 czekam na nastepny ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. JESSSSSSSSSSSSSSSTTTTT CUUUUUUUUUUUDOWNY ale mam jedno zastrzerżenia dlaczego tak króóótko!!?!?!?! 8 komentarzy?? proszę napiszę ci 20 tylko daj już następny rozdział i to szybkoooooooooooo proszęęęęęęęę :*
    @Real_MM_Monroe
    PS to ciągle ja @JJ_Alexis_PL lub jak kto woli @JJ_Hope_for_us
    tak tylko przypominam bo to ja wpadam z czołgiem jak nie czytam bloga i imaginów xde :P

    OdpowiedzUsuń
  6. proszę szybko daj następny :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Boze ja cie normalnie kocham <3 !!! Pisz jak najwiecej ! :3 juz nie moge sie kolejnego doczekac! ahhhhh I te napiecie ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że Harold przemyślał swoje zachowanie. Bo co? Ktoś ma cierpieć ze względu na bycie fanką? Pff... Harry ma ją przeprosić. :D
    A, umieram, bo Hazza w tle bloga jest nagi. *___*

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga