niedziela, 9 grudnia 2012

Imagin 15


IMAGIN +18 Z HARRYM

Choinka, śnieg, kolędy, on. Po prostu lepiej nie mogłaś sobie wyobrazić tych świąt. Staliście na schodach do twojego domu i wpatrywaliście się w siebie nawzajem. Jego policzki były całe czerwone z zimna, a ciebie ziębiło w nos. Podeszłaś do niego i wtuliłaś się. Poprawił szybką twoją czapkę, która się osunęła i objął cię rękoma. Mimo, że miał na sobie gruba kurtkę, nadal czułaś jego perfumy. Podniosłaś głowę z jego klatki piersiowej i oplotłaś ręce na jego szyi. Oparłaś swoją głowę o własne ramię i zrobiłaś delikatny dzióbek. Chłopak przysunął cię do niego i dał ci całusa w usta. Nie wiedziałaś, czy to przez zimno, czy przez jego całus, ale na twoim ciele pojawiła się gęsia skórka. Chwyciłaś go za rękę i zaczęłaś biec. Dociągnęłaś go aż to pobliskiego stawu. Właściwie to lodowiska, minusowa temperatura zrobiła swoje. Weszłaś powoli na sam środek stawu, zostawiając chłopaka na brzegu.
-[T.I.] wracaj tu! To nie jest śmieszne!
-Harry, jestem dużą dziewczynką, wiem co mi wolno, a czego nie!- krzyczałaś.
-Wracaj tu w tej chwili!
-Przyjdź po mnie!- rzuciłaś w niego śnieżką, zrobiona że śniegu zebranego z lodu.
-Nie mam zamiaru!- odkrzyknął i także rzucił ścieżkę. Niestety okazała się bardzo twarda i zrobiła delikatne wgłębienie w lodzie.- Wszystko ok.?
-Jest okej…- podeszłaś do uszkodzonego miejsca- ale trzeba uważ…- nie dokończyłaś, lód się złamał a ty wpadłaś po piersi w lodowatą wodę.
-[T.I.] już biegnę!- krzyknął chłopak, podbiegł do ciebie i zaczął cię wyciągać.
***
-Harry, zimno mi…- marudziłaś, siedząc na brzegu.
-Ściągnij mokrą kurtkę i ubierz moją.- poinstruował cię, podając grube nakrycie.
-A ty?
-A ja chwile pomarznę- uśmiechnął się i podniósł się, podał ci rękę i zaczął was ostrożnie doprowadzać do domu.
Nie minęło kilka minut, a on już robił ci herbatę w twoim domu. Wcześniej kazał ci się przebrać w ciepłe, suche rzeczy i przykrył cię kocem. Był bardzo opiekuńczy, ale w pozytywny sposób.
-Ty też ściągnij mokre rzeczy- rozkazałaś mu, kiedy podał ci kubek z gorącą herbatą.  
-Okej- wzruszył ramionami i rozebrał mokre spodnie i koszulę. Siedział w samych bokserkach.
-A teraz chodź do mnie, pod kocyk- uśmiechnęłaś się.
Jak chciałaś tak też zrobił. Położyliście się na kanapie i okryliście dokładnie kocem. Zaczęliście rozmawiać:
-Dziękuje, gdyby nie ty skończyłabym w szpitalu z odmrożeniami…- zaczęłaś.
-Zacznijmy od tego, że gdyby nie ja, nie weszłabyś tam, na ten lód- pocałował cię w czoło.
-Debil!
-Co ja znowu zrobiłem?
-Z własnej głupoty groziło mi niebezpieczeństwo, a ty bierzesz winę na siebie?
-Wiesz, jestem dżentelmenem- zaśmiał się.
 -A jaki skromny!- uderzyłaś go delikatnie w bark.
-Au! Poskarżę się twojej mamie…
-Droga wolna, tylko jak moja mama to opowie ojcu, to będziesz dla niego ciotą! HAHA! Ciota Styles!- śmiałaś się.
-Pff! Nie zapominaj, że jestem Harry Styles! Powinnaś być wdzięczna, że z tobą jestem.
-Jesteś, bo chcesz!- pokazałaś mu język.
-A skąd wiesz?- uniósł brew.
-Halooo! Nikt nie jest tak dobry w łóżku jak ja!
-A udowodnisz?- zaśmiał się.
-Teraz?- zdziwiłaś się.
-No tak, twoich rodziców nie ma.
Jakie było jego zdziwienie, kiedy weszłaś pod koc i zaczęłaś całować jego brzuch. Zataczałaś językiem kółka na jego ciele. Niemal wybuchłaś śmiechem, kiedy koleżka Stylesa stanął na baczność  i zaczął uwierać cię w dekolt.
-Wybacz… sam się prosi.- wypalił chłopak.
„No to zaraz się uspokoi” pomyślałaś i odsunęłaś bokserki napaleńca. Ułożyłaś się delikatnie pod nakryciem i wzięłaś do ręki penisa chłopaka. Zaczęłaś go lizać i wsadziłaś go do ust. Delikatnie go ssałaś, tak długo aż chłopak był bliski orgazmu. Nie dając mu satysfakcji, wstałaś z łóżka i rozebrałaś się. Naga położyłaś się na kanapie i dłońmi wodziłaś po swoim ciele. Styles niemal rzucił się na ciebie, składał pocałunki na twojej aksamitnej skórze. Co jakiś czas i ty całowałaś go w ramie. Chłopak bawił się twoim piersiami, ssąc je i masując na zamian. „Bardzo przyjemne” stwierdziłaś.  Wasza gra wstępna była dość krótka, ale bardzo namiętna. Można powiedzieć, że nie owijaliście w bawełnę. Znaliście wasze ciała na wzajem i nie byliście skrępowani tym, co właśnie robicie. Harry założył prezerwatywę, rozchylił twoje nogi i włożył penisa do twojej pochwy. Rzuciłaś mu cwaniacki uśmieszek i ścisnęłaś mocno pięści. On ruszał rytmicznie biodrami i podśpiewywał słowa piosenki „Rock Me”. Nie zdziwiłaś się, kiedy zmienił słowa refrenu na ‘fuck me’.
-To było do przewidzenia- rzuciłaś, zmieniając jednocześnie ton głosu. Wyczyny Hazzy uniemożliwiały ci normalna paplaninę. Może to i dobrze.
Harold, jak na prawdziwego faceta przystało, chciał dogodzić ci w każdy możliwy sposób. Kiedy już doszliście za pierwszym razem, wymienił prezerwatywę i zabrał się za coś innego. Całował twoje piersi, następnie brzuch, a w końcu krocze. Oparłaś jedną nogę o oparcie kanapy, a drugą niemal położyłaś na ziemi. Styles poślinił dwa swoje palce i włożył je do twojej pochwy. Położył kciuk na twojej łechtaczce i szybko poruszając palcami, kręcił kciukiem po twoim punkcie G. Wywijałaś się, twoje ciało było rozrywane przez przyjemność. W ostatnim momencie chłopak wyjął palce i wszedł w ciebie. Dość szybko zaczął poruszać waszymi ciałami. Wbiłaś w jego plecy swoje paznokcie. Byliście za bardzo podnieceni, żeby on czuł ból. Widziałaś, że jest zmęczony. Jako że wiedziałaś, że najlepiej na niego działa, kiedy jęczysz- zaczęłaś to robić. Zaczęłaś od cichego pojękiwania, lecz po kilku minutach wręcz krzyczałaś. On był za dobry w tym co robi, żeby krzyczeć ciszej. Chłopak pchał cię do przodu a ty wykrzywiałaś szyję z każdym jego ruchem. Niewiele dzieliło was od uzyskania czegoś, co wypełniłoby tamten wieczór. Harry przyspieszał, twoje jęki zdały egzamin. Jeden ruch-nic; drugi ruch-nic; trzeci ruch-nic; czwarty? Udało się. Wbijałaś z przyjemności paznokcie w jego plecy i jęknęłaś na cały głos. Z przyjemności wygięłaś głowę do tyłu, a twoje plecy podniosły się o kilkanaście centymetrów.  Harold zastygł z zamkniętymi oczyma i dość śmieszną miną. Wtedy też doznałaś szoku. Usłyszałaś kroki. Z pietra zeszli… twoi rodzice.
-Nie przeszkadzamy wam?- zrobił złą minę ojciec.
-Tata? –otworzyłaś oczy.- To nie to co myślisz!
-A co? Uczycie się biologii?- zaśmiała się twoja mama.
-Coś w tym stylu- odpowiedział Harry, wstając z kanapy. Stał naprzeciw twoich rodziców całkiem nagi.
-Osz Kuźwa… Styles zakryj się!- krzyknęłaś na niego, podając mu jego koszulkę.
-Ale czemu? –był zaskoczony.
-Bo stoisz całkiem nagi przed moimi rodzicami?
-E tam! Twoja mama na pewno widziała nagiego faceta, a twój tata przecież wie, co ma w spodniach. Ja się nie wstydzę ani przed tobą, ani przed nimi. Dobrze wiedzą, że się kochaliśmy, nie ukryjemy tego.
-Możesz… przestać?- zapytałaś.
-Nie musi. Nie popieram tego, ale w waszym wieku nie byliśmy gorsi. Cieszę się, że użyłeś sformułowania ‘kochaliśmy się’ a nie ‘uprawiliśmy sex’ . Niby nie duża różnica, ale w oczach rodzica ma znaczenie. Teraz proszę ubierzcie się oboje i najlepiej umyjcie dłonie. Za kilka minut kolacja.- wyrecytował ze spokojem twój ojciec.
-To wszystko? Żadnej kary? Nic?- byłaś zszokowana tym co się stało.
-Kara? Po co? Przecież się stało. Z tego co widzę, zabezpieczacie się, tyle dobrze.
Tylko tyle usłyszałaś. Oszołomiona pozbierałaś rzeczy i otulona w koc pomknęłaś do swojego pokoju. Może nie tak wyobrażałaś sobie tę noc, ale byłaś zadowolona z reakcji twoich rodziców.  Racja, przy kolacji zachowywali się dość dziwnie, ale nie było źle. Całą sprawę dodatkowo udziwnił twój chłopak. Kiedy zaczęliście rozmawiać o przyszłości wstał z krzesła i uklęknął przed tobą. Co tu dużo gadać, oświadczył ci się. Zgodziłaś się, a na twoim placu pojawił się piękny pierścionek. Na początku panowała cisza, ale w już w drugiej chwili twoi rodzice wam gratulowali. Byłaś tak bardzo szczęśliwa.
-Mimo, że nam przerwano, na zawsze zapamiętam tę noc. To było niesamowite. Kocham Cię i nigdy nie przestanę…- wyszeptał chłopak do twojego ucha, kiedy razem zasypialiście w twoim łóżku.
-Ja ciebie też Hazz, ja ciebie też…

•   •    •
Chyba się wypalam. Nie podoba mi się to co napisałam, może komentarze mnie zmotywują? : ) Chyba zaczyna nudzić mnie pisanie ciągle scen +18... No nic, zapraszam na mojego bloga, jeśli chcecie zostawiajcie nicki z tt, będę was informować o nowych imaginach na tt :) btw. 20 komentarzy= nowy imagina. JESTEŚCIE W STANIE TO ZROBIĆ MOJE DROGIE ;D Kocham, Cherry <3

23 komentarze:

  1. jest bardzo dobry <3 wręcz idealny! wcale się nie wypalasz, wręcz przeciwnie - piszesz znacznie lepiej! czekam na kolejne kochanie <3 @Maartuchaaa

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ty mi tu pleciesz jakies glupoty o wypalaniu, co? Teraz sie tlumacz bo imagin jest po prostu swietny <3 pomysl z przylapaniem przez rodzicow genialny :D z reszta doskonale wiesz ze jestem generalnie fanka twojej tworczosci wiec co ja sie tu bede wysilac :) cudooo! *,* taki romantyczny i wgl <3
    @_Carroo_

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebisty ! Jeeju a ta scena ;oo <3 mój nick : @Alaaa185 xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nick jest bez "xx" HAHAHAHA tylko tak mówie xx

      Usuń
  4. Powiedziałam, że nie mogę skomentować bo jestem na tel. więc komentuję teraz :3 < @kostka22>
    Świetnie piszesz ! :3
    Nieważne czy +18 czy smutne czy normalne !
    Mam nadzieję, że następny pojawi się niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super :D kocham ten imagin <333 napisz mi z Louisem i z Niallem :D @yo_amo_1D

    OdpowiedzUsuń
  6. o maaatko *__*
    nie gadaj, że się wypalasz! każdy Twój kolejny imagin jest lepszy ;)
    i tak cudooownie piszesz sceny +18, że nie ma w nich nic obrzydliwego ani tak bardzo brutalnego, jak w niektórych :)
    czekam na kolejne :D

    http://you-instead.blogspot.com/ xx

    OdpowiedzUsuń
  7. @onlyjustinexx koniecznie mnie informuj! imagin świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Osz, kurna. GENIALNE! <3
    A tak przy okazji, to fajni rodzice, hahah.
    Zapraszam również do mnie na: http://marrymeharrystyles.blogspot.com/
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. mrrr ;* I LIKE IT !

    OdpowiedzUsuń
  10. @Justin_dziffko ! możesz mnie informować o nowych ;D a ten ? ZAJEBISTY

    OdpowiedzUsuń
  11. http://imaginyxlovex.blogspot.com/ Hej wejdziesz dopiero zaczynam...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie żeby coś,ale chyba jedne z twoich najlepszych ! genialna końcówka ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebiste uwielbiam imaginy +18 cóż jestem zboczona man nadzieję ze będzie tego więcej ;-) @SYTAleksandra

    OdpowiedzUsuń
  14. Bommb``````AAAAA

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, uwielbiam wpadających rodziców xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha, uwielbiam wpadających rodziców xd

    OdpowiedzUsuń
  17. hahahhaha to jest super po prostu ze śmiechy nie wyrobiłam jak przeczytałam o tym ja Harry stanoł nagi przed rodzicami hahahha <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  18. @awwhmygomez . a co do rozdzialu super ;)

    OdpowiedzUsuń

TWITTER

jeśli chcesz o coś spytać, poradzić mi coś lub najzwyczajniej pohejcić- zapraszam na mojego twittera :) >klik<

Obserwatorzy

Spis treści

Wyświetlenia bloga