IMAGIN +18 Z ZAYNEM
Chodziłaś z Zaynem, dopełnialiście się i byliście
szczęśliwi. Pewnego styczniowego wieczoru wybraliście się na spacer. Nie było
śniegu, ale trochę mroziło. Spoglądałaś na Zayna, idealnie ułożona fryzura,
piękne czekoladowe oczy i te usta, które tak bardzo kochałaś całować. Chłopak
się nie przyznawał, ale było mu zimno, miał czerwony nos i różowe policzki.
Wyglądał przeuroczo.
Nie wiedziałaś czemu ale nie odzywał się przez cały czas.
Kiedy zadzwonił twój telefon zaczął płakać. Zastanawiało cię to, przecież
zawsze cieszył się kiedy słyszał swoją solówkę na twoim dzwonku.
-Zayn, kochanie, co się dzieje?- stanęłaś naprzeciw niego
i przytuliłaś.
-Pamiętasz jak mnie prosiłaś, żebym rzucił palenie?
-Tak…a czemu pytasz?
-Pamiętasz jak się zezłościłem i powtarzałam, że nic mi
się nie stanie?
-Tak.. Zayn co usiłujesz mi powiedzieć?
-Byłem u lekarza, papierosy źle wpływają na mój głos i
wkrótce nie będę potrafił śpiewać…
-Zayn…. Ja nie wiem co powiedzieć. Wszystko będzie
dobrze, obiecuje!
-Nie! Dobrze wiem, że już mnie nie chcesz! Przyznaj się!
-Co? Jak możesz tak mówić! Zawiodłam się teraz na tobie.
-Czyli tak ze mną zerwiesz?!- wyrwał się z uścisku i
szybkim krokiem zmierzał w kierunku nieoświetlonej części chodnika.
Zrobiłaś wielkie oczy i pobiegłaś za nim. Jak to mogło mu
wpaść do głowy! Przecież nie chodzisz z nim dla sławy!
Po kilku minutach biegu dostrzegłaś go siedzącego na
jakichś schodkach.
-Zayn!- krzyknęłaś, a on jedynie przekręcił głowę w drugą
stronę.
-Daj mi spokój!
Podeszłaś szybko
do niego i kiedy on chciał już uciec złapałaś go za rękę i posadził z powrotem
na schodach.
-Słuchaj! Nie wiem co ci do tego łba strzeliło! Nie
jestem z tobą dla sławy czy kasy, jestem z tobą bo cię kocham! Rozumiesz?!
Gdybym chciała chłopaka dla sławy to dlaczego wybrałam akurat ciebie? To by było
bez sensu! Dobrze wiesz, że kiedy się spotkałam chodziłeś z Perrie! Gdybym
chciała chłopaka dla sławy to bym wybrał wolnego a nie zajętego rozumiesz?!
Kocham cię całym moi sercem! I pamiętaj o tym! Także o tym, że nie jesteś
jedynie wspaniałym głosem, jesteś wspaniałym facetem, ok? Jesteś niewiarygodnie
zajebisty i jestem dumna, że jestem z tobą! Nie wiem jak ci to inaczej
uzmysłowić!
Malik spojrzał się na ciebie i uśmiechnął. Pociągnął za
rękaw twojej kurtki i siedziałaś już na jego kolanach. „Kocham Cię” wyszeptał i
złożył pocałunek na twoich ustach. Następnie wplótł ręce w twoje włosy i zaczął
całować coraz bardziej namiętnie. Oplotłaś ręce na jego barkach a chłopak
zaczął całować cię po szyi. Delikatnie muskał językiem okolice obojczyka.
Spojrzał się na ciebie i odgarnął twoje włosy za ucho, przechylił twoją głową i
zrobił ci malinkę za uchem. Miejsce nawilżone śliną Zayna zaczęło cię
delikatnie mrozić kiedy zawiał wiatr i dostałaś gęsiej skórki. Wtuliłaś się w
Zayna i poprosiłaś abyście wrócili już do domu. Nie miał nic przeciwko. Delikatnie
podskakując jak małe dzieci i trzymając się za ręce dotarliście do domu. Oboje
przebraliście się w piżamy i położyliście się do łóżka. Oparłaś głowę o klatkę
piersiową Zayna i zaczęliście rozmawiać.
-Przepraszam- powiedział Malik i pocałował cie w głowę.
-Za co kochanie?
-Za to dzisiaj. Wybacz ale byłem taki przybity tą
wiadomością o głosie, że zacząłem panikować.
-Spokojnie, mam tylko nadzieję, że na przyszłość będziesz
mi bardziej ufał.
-Będę [T.I.], na 100% będę.
Podniosłaś głowę i oparłaś delikatnie brodę o bark
chłopka. Zbliżyłaś się odrobinę i delikatnie musnęłaś jego usta. Położyłaś się
na prawym boku, a Malik na lewym i leżeliście tak naprzeciw siebie, co chwile
się całując. Po kilku minutach on podniósł się delikatnie i niemal
bezszelestnie oparł ręce nad twoją głowa i całował cie w dekolt. Rozpinał
delikatnie twoją piżamę i kiedy rozpiął górną część przejechał placem
wskazującym od twojego obojczyka tuż do bioder. Dostałaś gęsiej skórki a on się
zaśmiał. Usiadłaś naprzeciw chłopaka i zaczęłaś rozpinać jego koszule,
składając jednocześnie pocałunki na jego ciele. Chłopak popchnął cię ,
sprawiając, że położyłaś się na plecach. Siadł okrakiem na tobie i dłońmi
zaczął ściągać z ciebie spodnie. Po kilku sekundach byłaś już całkiem naga.
Oczy Zayna rozbłysły niczym światełka na choince w Boże Narodzenie. Zdjął swoje
spodnie i z szafki obok łóżka wyjął prezerwatywy, założył jedną i delikatnym
ruchem bioder wszedł w ciebie. Ścisnęłaś delikatnie kołdrę po czym pokiwałaś
głowa na znak ‘pozwolenia do dalszego działania’. Chłopak delikatnie poruszał
biodrami. Nie mieliście ochoty na coś szalonego, zwykły seks dla odprężenia.
Bez żadnych udziwnień bawiliście się dalej. Malik całował twoje piersi i szyję,
wprawiając cię w ten sposób w stan pożądania. Podniosłaś się delikatnie,
zmuszając tym samym chłopaka do położenia się. Usiadłaś na nim okrakiem i
składałaś pocałunki na każdym centymetrze kwadratowym jego ciała. Podskakiwałaś na jego biodrach a Malik
pomagał ci trochę poprzez trzymanie cię za biodra i delikatne unoszenie. Wasze
oddechy stawały się coraz płytsze a ty zaczynałaś coraz głośniej pojękiwać.
Oboje byliście zmęczeni ale tak bardzo chcieliście doprowadzić do apogeum
waszej przyjemności, że nie przestawaliście. Kiedy już nie dawałaś rady Malik
wziął się za to i położył cię , a sam zaczął mocniej poruszać biodrami. Z każdą
sekundą twoje ciało ogarniała większa przyjemność, a krople potu z czoła Zayna
spadały na twoją klatkę piersiową. Coraz mocniej ściskałaś kołdrę i coraz
trudniej było ci powstrzymywać się od jęków. Niespełna kilka sekund później
wasze ciała ogarnął impuls. Przyjemność odczuwana w każdej komórce. Ty wygięłaś plecy i jęknęłaś na cały dom.
Zayn opadł z sił tuż obok ciebie. Dyszał bardzo płytko ale jednocześnie śmiał
się. To był chyba wasz najlepszy seks. Oczywiście potem poszliście się umyć,
tam też nie obyło się bez pocałunków, Malik zrobił ci jeszcze kilka
malinek, a ty wycałowałaś chyba każdy
centymetr jego ciała.
Niezapomniana noc.
Nie za bardzo jestem z siebie zadowolona,ale miałam ochotę coś napisać :) Bądźcie łaskawe, chyba wypadłam z wprawy :/ Liczę na komentarze, które naprawdę mnie motywują i im więcej będzie komentarzy i czytelników tym częściej będę dodawać imaginy i rozdziały an bloga. Właśnie! Zapraszam też na bloga, u góry w zakładce "Blog"możecie wejść, nie ma wiele rozdziałów, zapraszam i kocham Cherry <3
masz talent♥
OdpowiedzUsuńpodoba mi sie *-*
wiecej takich!! :D
jhagahajksja ^U^ to jest świetne :D
OdpowiedzUsuńKocham <3 plisss więcej takich
OdpowiedzUsuńsuuper *.*
OdpowiedzUsuńto pierwszy Twój imagin jaki przeczytałam! jest zarąbisty, czekam na następny ;* Dominica
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba. Pisz więcej takich, bo masz talent.
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga http://wikussiaonedirection.blogspot.com/
Cudo! Pisz więcej, bo to było zajebiste! Zapraszam do mnie: my-london-love.blogspot.com
OdpowiedzUsuń